Nie kusi losu...

Adam Marciniak, który od nowego sezonu będzie piłkarzem Cracovii, jutro przeciwko "Pasom" raczej nie zagra.
Adam Marciniak od nowego sezonu będzie piłkarzem Cracovii, z którą Górnik zagra jutro w Krakowie o ligowe punkty. Szczególnie dla gospodarzy będzie to niezwykle istotne spotkanie, być może nawet kluczowe w walce o pozostanie w lidze. 

Osiem razy mniej
To jeden z tych meczów, które Cracovia "musi" wygrać, by mieć jeszcze szanse na utrzymanie. O swoje cele gra też Górnik. Wygrana praktycznie zagwarantuje mu spokój do końca sezonu, a remis pozwoli utrzymać mimo wszystko sporą, bo dziewięciopunktową przewagę nad przeciwnikiem. Pytanie, czy trener Adam Nawałka wystawi przeciwko "Pasom" piłkarza, który już może szukać mieszkania w Krakowie? - Raczej nie. Chyba sam Adam nie bardzo chciałby grać w tym meczu. To absolutny "profi", zawsze daje z siebie wszystko, ale niech coś nie wyjdzie, niech zdarzy się jakieś pechowe zagranie... Po co kusić los - usłyszeliśmy wczoraj od jednego z piłkarzy Górnika.
Marciniak związał się z Cracovią w drugiej połowie stycznia. Kluby rozmawiały nawet na temat jego szybszej przeprowadzki na stadion przy ul. Kałuży - do końca zimowego "okienka" transferowego - ale nie dogadały się w sprawie odstępnego, które za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu Cracovia miała zapłacić Górnikowi. Zabrzanie chcieli dostać około 400 tysięcy złotych, a pierwsza propozycja "Pasów" była osiem razy niższa. Kiedy wzrosła do 200 tysięcy, Górnik nie był już zainteresowany.

Wiosną pewniak
Runda się zbliżała, więc Adam Nawałka nie chciał się pozbywać kolejnego ważnego piłkarza swojej kadry. O tym, że Marciniak zostanie odstawiony od zespołu nie było bowiem mowy. W wielu wypadkach piłkarz w takiej sytuacji pól roku nie gra, czekając na wypełnienie umowy. Marciniaka to nie dotyczyło. Co ciekawe, zimą wygrał rywalizację na lewej obronie z Mariuszem Magierą i zaczął mecz z Legią w wyjściowym składzie. Dopiero kontuzja Mariusza Przybylskiego spowodowała, że został przesunięty na defensywnego pomocnika i grał na tej pozycji także w kolejnych meczach. - Mamy do Adama pełne zaufanie. Przez te wszystkie lata pokazał, że zawsze można było na niego liczyć. W tym roku też nie zawodzi - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika.
- Mecz z Cracovią? To wyłącznie decyzja trenera. Nie słyszałem, by na pewno Adam w Krakowie nie zagrał, ale nie wykluczam, że może tak być. Gdyby tak było, to na pewno nie z powodu braku zaufania. Stawka meczu jest ogromna, wszystkie oczy byłyby na niego zwrócone, grałby pod ogromną presją z obu stron, a piłka jest nieprzewidywalna. Poczekajmy jeszcze kilkadziesiąt godzin - kończy Krzysztof Maj.

Przybylski, Skorupski, Kwiek...
Jeszcze tydzień temu w podobnej sytuacji trudno byłoby z Marciniaka nie skorzystać. Od meczu z Lechią był odsunięty Aleksander Kwiek, w pełni gotowy do gry nie był Mariusz Przybylski, a Adam Danch wybiegł na boisko pierwszy raz po trzymiesięcznej przerwie, spowodowanej leczeniem wirusowego zapalenia wątroby. W piątek - pod względem zdrowotnym - trener zabrzan będzie w sytuacji niemal komfortowej. Danch już gra, Przybylski grać może, a Kwiek, podobnie zresztą jak Łukasz Skorupski, będą brani pod uwagę przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. I raczej na boisko wyjdą, bo nie ma lepszej okazji do zmazania win za incydent w "Lornecie z Meduzą" niż dobry występ na boisku. Marciniak w tej sytuacji może siąść na ławce rezerwowych i dokładnie obejrzeć stadion, na którym przez kilka kolejnych lat ma grać i zarabiać. W które lidze? Po piątkowym meczu odpowiedzieć na to pytanie będzie nieco łatwiej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]