Całe życie na "dziewiątce"

Rosną akcje "zdegradowanego" ostatnio do roli skrzydłowego Tomasza Zahorskiego. Również za sprawą... najbliższego rywala zabrzan.
Przed rozpoczęciem sezonu Tomasz Zahorski zapowiadał, że walczy o miejsce na środku ataku Górnika, choć sparingi pokazywały, że trener Adam Nawałka jest innego zdania. Zdania, którego zresztą konsekwentnie się trzymał. Tym sposobem w dwóch pierwszych meczach - ze Śląskiem Wrocław i Widzewem Łódź - "Zahor" wystąpił na lewym skrzydle. - I myślę, że było pozytywnie. Cieszy mnie przede wszystkim to, że nawet grając na tej pozycji dochodziłem do sytuacji strzeleckich - mówi 27-latek. Z aspiracji do miejsca na szpicy jednak nie rezygnuje. - Całe życie spędziłem na "dziewiątce", dlatego - gdybym to ja miał decydować - ona byłaby zawsze moim pierwszym wyborem - podkreśla.
Bardzo możliwe, że tak samo sprawę widzi już też Nawałka, który w miniony weekend - w konfrontacji z Legią Warszawa - wystawił Zahorskiego w ataku, a ten odwdzięczył się bardzo ładnym golem. Ale nie tylko to każe spoglądać dziś na Zahorskiego jako na napastnika, a nie skrzydłowego... W pierwszej linii zabrzanie nie mają bowiem wielkiego pola manewru. 17-letni Arkadiusz Milik, który na starcie rozgrywek miał miejsce w składzie, musi jeszcze okrzepnąć. Daniel Gołębiewski wrócił już, co prawda, do treningów po kontuzji, ale wcześniej nie zachwycał i rywalizację o wyjściową jedenastkę przegrywał. Z kolei sprowadzony z Izraela Idan Shriky wciąż nie prezentuje się jeszcze na tyle dobrze, by zaliczyć chociażby krótki występ.
Za Zahorskim przemawia również to, że... w sobotę do Zabrze przyjeżdża GKS Bełchatów, drużyna, której "Zahor" wyjątkowo lubi strzelać gole. Spośród 21 trafień jakie zaliczył w ekstraklasie, cztery przypadły właśnie na spotkania z GKS-em. - Nie powiem, Bełchatów mi "leży". Chociaż - z drugiej strony - gdybym w paru innych meczach wykorzystał okazje, jakie miałem, to mógłbym mówić, że patent mam na jeszcze kilka innych klubów - uśmiecha się.
Specjalnie do śmiechu nie jest mu natomiast na myśl o porze starcia z bełchatowianami, które ze względu na transmisje telewizyjne - zaplanowano na 13:30. - Jeśli trafimy na upał, to nie będzie to sprzyjało pozytywnemu myśleniu. Dla widowiska lepiej byłoby grać wieczorem...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]