Forum
 

Kaondera wspomina Górnika

Shingayi Kaondera (24 l.), były napastnik Górnika Zabrze, z rozrzewnieniem wspomina pobyt na Górnym Śląsku. - Kto wie, może jeszcze tam wrócę? - Zastanawia się.
W Zabrzu czułem się jak u siebie. O wszystko dbali pani Iwona i Robert Gorgosz (prowadzą restauracyjkę na stadionie Górnika - red.). Złego słowa nie powiem też o prezesie Płoskoniu. Z drużyny też pamiętam prawie wszystkich: Wiśniewski, Bledzewski, Kompała, Gierczak, Bonk, Kolasa... - wylicza reprezentant Zimbabwe. Miło wspomina pana Stasia Sętkowskiego. - Nie pamiętam, ile kogutów i kur dostałem od niego za dobrą grę - uśmiecha się.
Teraz w Egipcie z reprezentacją Zimbabwe bierze udział w Pucharze Narodów Afryki. W pierwszym meczu Wojowników (Tak w Afryce nazywa się jedenastkę Zimbabwe) przeciwko Senegalowi Shingayi należał do najlepszych piłkarzy swojego zespołu.
Po rozwiązaniu kontraktu z cypryjskim AEP Pafos wrócił do kraju do chorej matki, która niestety, zmarła w grudniu. Trenuje indywidualnie w szkółce pochodzącego z Zabrza trenera i menedżera Wiesława Grabowskiego. - Na brak ofert nie narzekam. Rozmawiam z jednym z czołowych klubów francuskich. Gdyby pojawiła się propozycja z Górnika, na pewno bym się nad nią zastanowił - podkreśla.

źródło: Fakt
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online