Komornicki zastąpi Motykę?

Ryszard KomornickiWszystko wskazuje na to, że dni Marka Motyki na Roosevelta są policzone. Wczoraj obecny trener piłkarzy Górnika rozmawiał z nowym prezesem zabrzańskiego klubu Jerzym Frenkielem, ale jego wątpliwości co do swojej dalszej pracy z zespołem nie zostały rozwiane. 
– Prezes powiedział mi, że mój kontrakt, który podpisałem z Górnikiem do czerwca, wciąż obowiązuje. Nie zdementował jednak prasowych informacji. Z drugiej strony nikt mi nie powiedział, że trenerem już nie jestem – zastanawia się Motyka.

Prezes Górnika informacje w mediach, jakoby Motykę miał zastąpić Ryszard Komornicki, nazywa „spekulacjami”, ale jednoznacznie nie odcina się od nich. – Na dzisiaj trenerem jest Marek Motyka – ucina temat.

Komornicki, były piłkarz mistrzowskiej drużyny Górnika z połowy lat 80. na stałe mieszkający w Szwajcarii, od kilku miesięcy zapowiada, że chce pracować w Zabrzu jako trener. Przyciągnął także na rozmowy do miasta potencjalnego inwestora, brytyjskie konsorcjum Stewart International Marketing.
– To bardzo miłe, że były zawodnik klubu chce do niego wrócić. Dopóki ja jestem prezesem, drzwi Górnika są dla takich ludzi otwarte – komentuje Frenkiel.

Wczoraj jednak to z Motyką rozmawiał o planach przygotowań drużyny do rundy wiosennej. Panowie umówili się na kolejne spotkanie w czwartek. Dzień później piłkarze mają wznowić treningi – o trzy dni wcześniej niż planował to Motyka. W sobotę przejdą podstawowe badania lekarskie, prawdopodobnie w siedzibie klubu. Będą trenować na własnych boiskach i hali MOSiR-u. Kwestia wyjazdu na lutowe zgrupowanie pozostaje na razie nierozstrzygnięta.

Nie tylko jednak osoba szkoleniowca jest niewiadomą na Roosevelta. Wczoraj Frenkiel rozmawiał także z Piotrem Lechem, którego chce GKS Bełchatów. Doświadczony bramkarz swoje pozostanie w Zabrzu uzależnia od spłaty kilkudziesięciotysięcznych zaległości. Ostateczna decyzja ma zapaść w sobotę.
– Piotrek był dotąd bardzo cierpliwy, ale jego warunki są bardzo trudne. Nie wiem, czy sobie z tym poradzę. Jego strata byłaby jednak dla drużyny ogromna – przyznaje prezes.

Propozycje zmiany barw ma także grono młodych zawodników, jak Kamil Król, czy Marcin Siedlarz. Sytuację dodatkowo komplikują niejasne powiązania menadżerskie nastolatków z Markiem Koźmińskim.
– W Górniku nie ma takich umów, ale chcę, by ostatecznie wyjaśnił mi to poprzedni prezes Zbigniew Koźmiński. Dotąd mówił on tylko część prawdy o sytuacji klubu – uważa Frenkiel.

Koźmiński ma pojawić się w Zabrzu w środę. Nowy prezes zaś chce jeszcze w tym tygodniu znaleźć firmę, która przeprowadzi audyt w klubie, a tym samym zbilansuje finansową działalność poprzednika.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online