Forum
 

Koźmiński nie chce Gieksy

W sobotę katowicki "Sport" poinformował o zamiarze pozbycia się przez Piotra Dziurowicza pakietu większościowego akcji GKSu Katowice. - Jeżeli znajdzie się ktoś, kto zaproponuje lepsze warunki funkcjonowania klubu, to chętnie sprzedam swoje akcje - mówił jeszcze kilka dni temu Piotr Dziurowicz, potwierdzając, że jest osoba, która chce podjąć rozmowy w tej materii. 
Kto? Prezes Dziurowicz, który nie ukrywa, że chciałby w ten sposób odzyskać to, co zostało zainwestowane w klub, na razie nie chce zdradzić szczegółów finansowych rozmów. Można jednak założyć, że nawiązał kontakty z kilkoma potencjalnymi nabywcami.

Tymczasem "Sport" dowiedział się, że prezes GKSu wysłał emisariuszy na... Roosevelta, konkretnie do Marka Koźmińskiego. Wczoraj nie udało się potwierdzić tych informacji u prezesa Górnika, Zbigniewa Koźmińskiego, który przez dwa dni przebywał z delegacją PZPN we Lwowie, na rozmowach w sprawie organizacji mistrzostw Europy 2012. Marka Koźmińskiego też wczoraj nie było w Zabrzu. Zapytany o propozycję Piotra Dziurowicza nie krył zdziwienia, że katowicka gazeta jest w posiadaniu takich informacji. Powiedział krótko: - Dla mnie od początku nie było tematu, więc nie podjąłem żadnych poważnych rozmów. Byłoby to niepoważne. Więcej nie chcę na ten temat mówić.

A więc oferta była. "Sport" dowiedział się również, że prezes GKSu miał za pomocą wysłanego do Zabrza pośrednika, którym był Ryszard Szuster, zaproponować właścicielowi klubu z Roosevelta zakup ponad 60 procent akcji Dospelu. Na wstępnej ofercie rozmowy się zakończyły, bowiem strona zabrzańska nie podjęła rozmów. Szuster jest licencjonowanym menedżerem, od pewnego czasu blisko współpracującym z klubem z Bukowej.

Dlaczego wybór padł na Marka Koźmińskiego, skoro ten ledwie dwa miesiące temu nabył większościowy pakiet akcji Górnika Zabrze? Wydaje się wręcz nierealne, by Koźmiński-junior, który ma swoje problemy w Zabrzu, mógł w ogóle zdecydować się na takie rozwiązanie. Koźmiński w sierpniu formalnie nabył akcje Górnika, jednak ma je spłacić w trzech ratach. Nadal nie jest też wyjaśniona sprawa pozostałych akcji należących do Polindu, objętych obecnie zastawem skarbowym na rzecz ZUS z tytułu zaległych podatków. W myśl wstępnej umowy, miała je przejąć gmina Zabrze.

Trudno sobie też wyobrazić, by w jednym ręku znalazły się akcje dwóch klubów rywalizujących ze sobą na Śląsku. Nawet jeżeli w biznesie nie ma żadnych świętości.

Marek Koźmiński takie rozwiązanie uznał za absurdalne, czemu zresztą trudno się dziwić. Były już na Śląsku różne fuzje i nawet pomijając to, że żadna się nie sprawdziła, wspólny właściciel klubów z Bukowej i Roosevelta, brzmi mało prawdopodobnie. Skoro jednak taki pomysł w ogóle się pojawił, świadczy przede wszystkim o determinacji obecnego prezesa GKSu Katowice, któremu prawdopodobnie bardzo zależy na jak najszybszym zbyciu akcji klubu. Komu, kiedy i za ile? Prawdopodobnie odpowiedzi na te pytanie poznamy wkrótce.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online