Forum
 

Mikołaj jest później

W środku zimy piłkarze ekstraklasy rozpoczynają rundę... wiosenną. Wszystko przez to, żeby rozgrywki zakończyć miesiąc przed finałami mistrzostw świata. W Zabrzu Górnik gra drugi z rzędu „mecz o sześć punktów” – tym razem z beniaminkiem z Bełchatowa.
Przez cały miniony tydzień trener Marek Motyka myślał jednak głównie o tym, kto z kontuzjowanych graczy zdoła się „reaktywować”. Nie zdążyli Jacek Wiśniewski i Marcel Liczka. Tak, jak to było w meczu z Górnikiem Łęczna, zastąpią ich 18-latkowie, Paweł i Kamil Król.

– Młodzi spisali się bardzo dobrze. Paweł nie dał poszaleć Kubicy, a Kamil strzelił gola, więc zasłużyli na to, by wyjść teraz w podstawowej jedenastce – ujawnia Motyka.

Dla trenera Górnika mecz z Bełchatowem będzie też wydarzeniem sentymentalnym, bo szkoleniowcem rywala jest Orest Lenczyk, który prowadził Motykę-piłkarza, gdy ten grał w Wiśle Kraków. – To dziekan wszystkich polskich trenerów. Mam dla niego ogromny szacunek, ale nie chciałbym być zbyt gościnny. Mikołaj jest dopiero kilka dni później, a my nie zamierzamy rozdawać rywalom prezentów – podkreśla Marek Motyka.

Do składu wraca pauzujący przed tygodniem za żółte kartki, ale poza tym leczący uraz, Marcin Siedlarz. W bramce stanie niezastąpiony, choć mocno poobijany Piotr Lech. Jedynie Iwajło Stoimenow nie jest jeszcze w dyspozycji, by zagrać od pierwszej minuty.

Górnicy zwycięstwem na pewno poprawiliby nie tylko lokatę w tabeli, ale także pozycję marketingową klubu w kontekście poszukiwań nowego właściciela. Jego brak sami odczuwają boleśnie po kieszeni. Mają co prawda do zgarnięcia jeszcze około 500 tysięcy złotych premii za 6 punktów w meczach z GKS i Groclinem, ale to na razie pieniądze czysto wirtualne. Tymczasem niektórzy już otrzymują propozycje transferów do nowych klubów – Lecha chce chorzowski Ruch, a Siedlarza – Legia Warszawa. Ciekawe, czy wykrzeszą z siebie jeszcze tyle ambicji, by ograć niewygodnego rywala...

Warto przypomnieć, że kibice, którzy przedstawią w kasie bilet na poprzedni mecz, z Górnikiem Łęczna, będą mogli nabyć wejściówkę na dzisiejsze spotkanie o 10 złotych taniej.

Przypuszczalny skład: Lech – Radler, Prokop, P. Król, Magiera – Filipe, Juszkiewicz, Bukalski, Siedlarz – K. Król, Aleksander.

Nieobecni: Liczka, Prasnal, Rambo, Wiśniewski (kontuzje).

W poprzedniej rundzie: W 1. kolejce obecnego sezonu w Bełchatowie padł bezbramkowy remis. Gospodarze, a zwłaszcza Ferdinand Chifon, mieli kilka okazji do zdobycia gola, ale świetnie bronił Piotr Lech. W końcówce po czerwonej kartce dla bramkarza GKS Krzysztofa Pilarza Górnik mógł przechylić szalę na swoją korzyść, jednak na przeszkodzie stanął rezerwowy golkiper Bełchatowa Jacek Banaszyński.

Typ "DZ": Osłabienia w obu drużynach są tak duże, że bramki mogą nie paść.

Sędziuje: Marcin Borski (Warszawa).

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online