Forum
 

Po spotkaniu Koźmińskich z prezydentem Zabrza i kibicami

W zabrzańskim magistracie odbyło się spotkanie szefów klubu z prezydentem i kibicami. Do zapowiadanego "starcia" władz miasta i Górnika nie doszło.
Między Markiem (właściciel) i Zbigniewem (prezes) Koźmińskimi a urzędem miejskim iskrzyło od dawna. Z obu stron słychać było różnego rodzaju zarzuty uniemożliwiające współpracę. Do "wymiany ciosów" miało dojść w czwartkowy wieczór. Tymczasem strony umówiły się na kolejne spotkania a prezydent Jerzy Gołubowicz zadeklarował nawet oddanie "po kosztach" lokalu w centrum Zabrza na działalność promocyjną Górnika. 

Najostrzej mówił Marek Koźmiński. - Miałem pomysł na funkcjonowanie tego klubu. Ponieważ nie stać nas na spektakularne transfery, polegał on na tym, żeby pozyskać młodych graczy, wyszkolić, wypromować i potem, niestety, sprzedać. Jak się znajdzie kupiec. Do domknięcia budżetu na sezon brakuje nam 2 mln złotych. Opieramy się na wpływach z Canal + i transferów. Górnik dalej sobie w ten sposób nie poradzi. Mamy długi, których nie zaciągaliśmy, mimo to we wrześniu spłacimy zadłużenie wobec ZUS i urzędu skarbowego. Ale nie dajemy już rady. Stąd rozpaczliwe apele. Bo mnie na takie dalsze funkcjonowanie klubu po prostu nie stać. Jeżeli jest ktoś mądrzejszy, lepszy, bogatszy - to proszę. Popełniłem tu błędy ale też włożyłem sporo serca. W obecnej formie nie widzę możliwości przetrwania Górnika. Ja nie mam na to pomysłu. Jeżeli mamy rywalizować z zespołami mającymi budżety po 10 czy 12 mln złotych to musimy mieć chociaż połowę tego a nie jedną trzecią.

Jeden z kibiców dość przewrotnie zapytał: - Jak pan nie ma pomysłu, to po co się pan za to brał. Kiedy ktoś chce być taksówkarzem, to musi sobie kupić samochód. Nie można się tylko oglądać na telewizję i miasto.

Kibice dopytywali się, jak to możliwe, że w innych, mniejszych miastach współpraca klubu piłkarskiego z gminą układa się lepiej a piłkarze grają na nowoczesnych stadionach. Prezydent ripostował, że gmina utrzymuje stadion i myśli o jego kompleksowej modernizacji lub budowie nowego, ale szacunkowe koszty sięgają 10 proc. budżetu Zabrza. Przypomniał, że Górnik jest prywatną spółką i nie może dostać finansowego wsparcia od miasta.

Zbigniew Koźmiński zdementował medialne doniesienia o odejściu swoim i syna Marka z Górnika. - To plotki. Żadnych rozmów czy ustaleń na ten temat nie było. Trzeba coś zrobić, żebyśmy zmienić sytuację, w której my szukamy młodych piłkarzy po całej Polsce a młodzież z Gwarka Zabrze szuka klubów poza miastem. Musimy też pomyśleć o budżecie, bo z obecnym nie mamy szans. Jestem tu czwarty sezon, Marek - drugi. Na razie działamy na przetrwanie. Ale w lidze pojawiają się zespoły mające możnych sponsorów - Arka Gdynia, Kolporter Korona Kielce, GKS Bełchatów - powiedział.

Prezydent Gołubowicz stwierdził, że ma zapewnienia od przedsiębiorców, iż "otworzą kieszenie i portfele", jeżeli klub zacznie bardziej aktywnie działać na rzecz poszukiwnia asponsorów. Z kolei Z. Koźmiński twierdził, że prowadził rozmowy z 200 firmami i pieniędzy nie pozyskał.

źródło: PAP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online