Forum
 

Sikora nie wzleci?

Dwa lata temu Adrian Sikora był rewelacją w drużynie z Zabrza. Teraz to Górnik musi się go obawiać, bo 25-letni napastnik ostatnio jak na zawołanie strzela gole dla Groclinu.
Sikora był ojcem ubiegłotygodniowego zwycięstwa nad Legią (3:2) — zdobył dwa gole i asystował przy decydującym trafieniu Marcina Radzewicza. W środę filigranowy snajper strzelił też bramkę w Pucharze Polski w meczu z Kolporterem Koroną Kielce. Groclin w lidze nie przegrał pięciu kolejnych spotkań. Górnik z kolei nie wygrał żadnego z czterech ostatnich meczów (po raz ostatni 23 kwietnia w Wodzisławiu). 
- Sam jestem ciekaw oblicza mojej drużyny, bo treningi to nie to samo, co mecz — zastanawia się trener Górnika Marek Wleciałowski.

Zabrzanie mają jeden poważny kłopot w składzie. Kontuzja odniesiona przed tygodniem w Poznaniu wykluczyła z gry najskuteczniejszego napastnika (9 goli), Michała Chałbińskiego. Piłkarz zresztą już przebiera w ofertach na nowy sezon (Zagłębie Lubin, Cracovia, Kolporter).

- Michała będzie brakować, bo on, nawet jak nie strzela, to bardzo absorbuje uwagę obrońców. Liczę jednak na to, że w tak prestiżowym meczu przełamie się Arek Aleksander — przyznaje szkoleniowiec.

Pocieszające jest to, że do składu po kontuzjach wracają kluczowi piłkarze środkowej linii: Marcel Liczka i Krzysztof Bukalski, choć ten drugi zmaga się z urazem palca i do końca sezonu grać musi na środkach przeciwbólowych. Zdrowy jest też Brazylijczyk Diego Rambo.

Czy w prawie optymalnym składzie, choć bez swojego żądła, Górnika stać na urwanie punktów wiceliderowi ekstraklasy?
- Zdajemy sobie sprawę z siły Groclinu i wyrachowania taktycznego tej drużyny. Niepomny jednak przykrych doświadczeń jej kolejnych rywali uważam, że można stworzyć okazje do strzelenia goli. Postaramy się wykorzystać chwile dekoncentracji grodziskiej obrony — zapowiada Wleciałowski.

Przypuszczalny skład: Lech — Felipe, Hernani, Karwan, Wojciechowski — Rambo, Bukalski, Juszkiewicz — Liczka, Aleksander, Brożek.

Nieobecni: Chałbiński, Ugo, Stawowy (kontuzje).

Tak było jesienią: W Grodzisku Górnik przegrał 1:3, grając od 66 min w dziesiątkę. Wówczas to czerwoną kartką za zaatakowanie sędziego Tomasza Cwaliny został ukarany bramkarz Piotr Lech. Prowadzenie dla gospodarzy w 48 min zdobył z rzutu wolnego Mila nie czekając na gwizdek arbitra. 3 min później strzałem głową wyrównał Aleksander. W 56 min prowadzenie dla Groclinu odzyskał Zając, a wynik w 82 min podwyższył Vranjes. Pod koniec meczu Cwalina odesłał do szatni również Radosława Sobolewskiego.

Typ "DZ": Groclin notuje dobrą serię, Górnikowi trudno będzie ją przerwać.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online