Forum
 

Charakter Bukalskiego

- Czapki z głów przed Krzyśkiem. Gra tylko dzięki sile swojego charakteru. Myślę, że wielu powiedziałoby w jego sytuacji "pas" - tak decyzję Krzysztofa Bukalskiego ocenia trener Górnika, Marek Wleciałowski. Okazuję się, że kapitan zabrzańskiej jedenastki od miesiąca cierpi na bardzo bolesną i uciążliwą infekcję stopy. - "Złapałem" jakąś bakterię i nie potrafię tego wyleczyć. Najgorzej jest po meczu, kiedy lekko zagojona w tygodniu rana ponownie się otwiera. Jest jednak nadzieja, że wkrótce będzie lepiej - dodaje Bukalski. Początkowo był pomysł, by piłkarz przeszedł zabieg operacyjny, ale prawdopodobnie takiej konieczności nie będzie. - Po długich poszukiwaniach w końcu udało się znaleźć leki i maść, które mają pomóc w zwalczeniu choroby. Kuracja może jednak trwać nawet cztery tygodnie - dodaje kapitan Górnika.
Wleciałowski twierdzi, że gdyby tylko jego podopieczny powiedział, że chce przerwać treningi, wówczas momentalnie dostałby czas na leczenie. - Myślę, że taka decyzja jest nieunikniona, bowiem po każdym meczu wracamy do punktu wyjścia. Dłużej ciągnąć tego nie można, bo cierpi na tym sam Krzysiek. Chciałbym go mieć jeszcze w dwóch najbliższych meczach, ale to on podejmie decyzję. Na razie wychodzi na treningi. Nie bierze udziału we wszystkich zajęciach, ale zgłasza gotowość do gry - przekonuje trener Górnika. Podobnie mówi Bukalski. - Chcę zagrać z Groclinem i Wisłą. Potem faktycznie skupię się na leczeniu. Kiedy chorowałem i miałem cztery dni przerwy w treningu, poprawa była spora. Ważne, że czeka mnie zabieg. Po urlopie powinienem być już gotowy do wyjścia na trening. Pięć lat temu, po powrocie z Belgii, miałem podobną infekcję, ale stan nie był tak poważny jak teraz.
Bukalskiego czeka jeszcze przed końcem rundy rozmowa z prezesem Zbigniewem Koźmińskim na temat podpisania nowego kontraktu z Górnikiem. - Już dwa razy siadałem z prezesem do rozmów i dwa razy doszliśmy do porozumienia. Myślę, że tym razem będzie podobnie - kończy Bukalski.
Klub żegna się z Brazylijczykiem Ulissesem, który nie przebił się do szerokiej kadry, ledwie kilka razy wychodząc na boisko. Wczoraj zagrał ostatni mecz w rezerwach, a dziś odlatuje samolotem do ojczyzny. Być może po sezonie jego śladem pójdzie Nigeryjczyk Ugo. Do Polski przyjechał z żoną, jednak gra niewiele i znów - jak kilka miesięcy temu - leczy kontuzję. W Zabrzu nie bardzo wiedzą jak wygląda Ugo zdrowy. I pewnie się nie dowiedzą...
Gra Michała Chałbińskiego w meczu z Groclinem jest absolutnie wykluczona, podobnie jak jego pozostanie w Zabrzu. Piłkarz ma co najmniej trzy oferty dużo bardziej atrakcyjne finansowo niż to, co może mu zaoferować Górnik.

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online