Forum
 

Wleciałowski: Nie skorzystaliśmy z okazji

Rozmowa z Markiem Wleciałowskim, trenerem Górnika Zabrze.
» Górnik przegrał w piątek z Lechem 1:2. Czy można było z Poznania wywieźć korzystny wynik?
Marek Wleciałowski: - Nastawienie zawodników było bardzo dobre, a przebieg spotkania pokazał, że była na to duża szansa. Niestety w pierwszych minutach nie skorzystaliśmy z okazji i nie wykorzystaliśmy kilku błędów obrony rywala. Gdybyśmy pierwsi strzelili gola mogło to mieć duże znaczenie dla rozwoju sytuacji na boisku. Stało się inaczej - zamiast nas, pierwsi gola zdobyli gospodarze. 

» Strzał Macieja Scherfchena był jednak słaby. Czy Bartosz Białkowski nie popełnił błędu?
- Reakcja Bartka była trochę spóźniona, ale mógł on być zasłonięty i piłka, choć toczyła się wolno, znalazła drogę do siatki. Decydujący w tej akcji był jednak moment odkrycia przedpola bramki, brak asekuracji w środkowej linii, pozostawienie miejsca zawodnikowi rywala na linii 16 metrów.

» Dlaczego między słupkami stanął Białkowski, który popełnił błąd przy jednej z bramek w meczu z Górnikiem Łęczna, a nie Piotr Lech?
- Podjąłem taka decyzję po konsultacji z trenerem Adamem Matyskiem. Bartek potrzebuje grania, dobrze też prezentował się i pracował na treningach. Mecz z Łęczną nie może tu zaciemniać obrazu.

» Górnik szybko wyrównał po błędzie bramkarza Waldemara Piątka, ale Piotr Brożek wystawił kolegów na ciężką próbę nerwów...
- Piotre długo zwlekał z oddaniem strzału i faktycznie z każdym ułamkiem sekundy zastraszająco malały szanse na wykorzystanie świetnej okazji. Na szczęście Michał Chałbiński zamknął wreszcie całą akcję.

» W 66 minucie zespół jednak znów nie ustrzegł się błędu w obronie, co ostatecznie przesądziło o porażce. Przy golu Zakrzewskiego zawinili chyba środkowi obrońcy?
- To był błąd taktyczny całego bloku defensywnego, który przesunięty był zbyt w stronę pierwszego słupka. Mecz był jednak wyrównany, mieliśmy okazje do strzelenia wyrównującej bramki.

» Czy zgadza się pan z czerwoną kartką dla Pawła Wojeciechowskiego?
- Druga żółta kartka dla Pawła była zaskakująca. Nie podobają mi się w ogóle proporcje żółtych kartek w tym meczu. Gra była zacięta i ostra z obu stron. Lech nastawił się na wojnę, a my na nią odpowiedzieliśmy. Przez moment nawet za bardzo na boisku iskrzyło, ale to dobrze świadczy o moim zespole - on po prostu chciał wygrać.

» Michał Chałbiński opuścił boisko na noszach. Czy to poważna kontuzja?
- Wydaje się, że na szczęście nie. Michał dostał po prostu bolesne uderzenie w ścięgno achillesa, ale nie wygląda na to, żeby to było coś groźnego.

» Brakowało panu na boisku Marcela Liczki i Krzysztofa Bukalskiego?
- Nie ma sensy gdybać "co by było gdyby". Moja ocena może dotyczyć tylko tych piłkarzy, których byli na boisku. Pomimo pewnych mankamentów bardzo dobrze oceniam występ Marcina Siedlarza, Łukasza Juszkiewicza i Białkowskiego. Takie mecze, jak ten z Lechem, mają swoją wartość. W nich krzepnie młodzież, nabierają doświadczenia dublerzy, co było widać choćby po zmianach jakie dali Robert Drąg, czy Wojciech Okińczyc. Przyjdzie bowiem taki moment, że ci, którzy dotąd nawet nie byli brani pod uwagę przy ustalaniu składu, wchodzą do drużyny i zmieniają jej oblicze.

Rozmawiał: Tomasz Mucha / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online