Forum
 

Śnieg czy Legia?

Piłkarze Górnika Zabrze w sobotę mieli zainaugurować rewanżową rundę w ekstraklasie meczem z Wisłą Płock. Na stadionie przy ulicy Roosevelta. O tym, że spotkanie nie dojdzie do skutku, wiadomo od poniedziałku. Problem w tym, że już trzy dni później Górnik ma rozegrać rewanżowy mecz Pucharu Polski z warszawską Legią, a wszystkie prognozy przewidują na ten termin kolejną falę opadów śniegu. Spotkanie z Legią może więc również nie dojść do skutku. - Jest jeden mały problem - zastanawia się trener zabrzan, Marek Wleciałowski. - Potem wiele terminów zajmuje reprezentacja i nie wiem, czy znajdzie się dzień, w którym można będzie nadrobić zaległości. Oczywiście zrobimy wszystko, by grać.

Wiadomo, że w meczu z Legią nie mógłby wystąpić Marcel Liczka pauzuje za cztery żółte kartki. Wleciałowski może mieć jednak małe powody do zadowolenia. Wracają bowiem do zdrowia piłkarze, którzy w sobotę nie mogli pojawić się ze względów zdrowotnych na Łazienkowskiej. - Piotrek Brożek już trenuje i w piątek powinien wyjść na boisko. Podobnie wygląda sytuacja z Pawłem Wojciechowskim oraz Nigeryjczykiem Ugo. Jeszcze narzeka na stłuczenie, ale w ciągu 3 dni powinien być do naszej dyspozycji - dodaje Wleciałowski.

Cała trójka powinna więc zagrać w piątek z Widzewem Łódź. Mecz zaplanowano na godz. 20.00, a odbędzie się na sztucznej murawie stadionu Śląskiego. Był to jedyny wolny termin, a Wleciałowskiemu zależy na tym, by piłkarze regularnie wychodzili już na boisko.

Na pewno nie zagra w tym spotkaniu Łukasz Juszkiewicz, który od blisko miesiąca narzeka na kontuzję, a największy problem polega na tym, że do końca nie wiadomo, co reprezentantowi "młodzieżówki" dolega. - Łukasz ma uszkodzony nerw w okolicach kości strzałkowej, ale czeka go jeszcze jedno badanie. W środę chcemy, by dokładnie przebadał go docent Zygfryd Wawrzynek - twierdzi Wleciałowski.

W każdym razie o grze Juszkiewicza w najbliższym czasie nie ma mowy. W czwartek piłkarze pojawią się o godz. 15:45 w sąsiadującym ze stadionem kościele św. Józefa, gdzie odbędzie się tradycyjna msza św. w intencji drużyny. Przed laty inicjatorem takich spotkań był nieżyjący już rzecznik prasowy klubu, Jan Niesyto.

Kiedy do drużyny dołączą kontuzjowani ostatnio piłkarze, Wleciałowski z pewnością będzie miał większe pole manewru przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Trener zapewnia jednak, że nadal będzie dawał na lewej obronie szansę gry Krzysztofowi Wierzbickiemu, choć ten w meczu z Legią kilka razy popełniał błędy. - Te zdarzają się każdemu, a pamiętajmy, że Wierzbicki grał przeciwko Karwanowi, byłemu reprezentantowi Polski. Chłopak ma perspektywy i będzie na niego stawiał. Ulisses? Myślę, że sytuacja na stadionie Legii, gdzie debiutował w naszej drużynie, nieco go przerosła. Nie był sobą i oczekiwałem znacznie więcej. Odbyłem z nim już rozmowę i myślę, że wiele rzeczy sobie wyjaśniliśmy - kończy Marek Wleciałowski.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online