Forum
 

Koniec animozji, Górnik ruszył z pomocą GKS Katowice

Koniec wojny GKS Katowice z Górnikiem Zabrze! Tak można spuentować wczorajszą decyzję właściciela Górnika Marka Koźmińskiego o bezpłatnym wypożyczeniu na Bukową dwóch młodych piłkarzy - Piotra Leciejewskiego i Piotra Stawowego.
Dotąd kluby żyły jak pies z kotem. Prezesi Zbigniew Koźmiński i Piotr Dziurowicz często nie szczędzili sobie ostrych słów. Tak było, gdy dwa lata temu GKS wypożyczył Stanisława Wróbla i za niego nie płacił. Kolejny głośny konflikt wybuchł, gdy przed derbowym spotkaniem z Górnikiem GKS złożył transferową propozycję Adamowi Kompale.

Gniew szybko mija

Gdy jednak niedawno PZPN podjął decyzję, że GKS, wobec kłopotów finansowych, może zatrudniać wyłącznie piłkarzy, którzy nie ukończyli 21 roku życia, działacze Górnika jako pierwsi zaoferowali pomoc.

Koźmiński senior pokazał, że nie jest pamiętliwy i nie zamierza rozgrzebywać starych ran. - Nie pozwolimy, by takie kluby jak "Gieksa" umarły. Jeśli chodzi o konflikty, to rzeczywiście czasami się na kogoś zdenerwuję, ale za dwa dni gniew przechodzi i znów mogę z niedawnym wrogiem rozmawiać - tłumaczy prezes Górnika. Wydaje się jednak, że ta inicjatywa nie została należycie doceniona przez szefa katowickiego klubu. - Nie, dziękujemy za posiłki z Górnika - mówi w pierwszej chwili Dziurowicz, by za chwilę dodać. - No dobrze, może weźmiemy ich grzecznościowo i zobaczymy co potrafią. Niech decyduje trener Jasiu Furtok, on lepiej zna temat - reflektuje się prezes "Gieksy".

Niefortunne wypowiedzi młodego działacza nie zrażają Koźmińskiego. - Wiadomo, że mamy w tym interes, bo będziemy mogli ograć naszych piłkarzy w lidze. Wybór należy do prezesa Dziurowicza. Dajemy piłkarzy, dalej będziemy płacili ich kontrakty, a GKS niech robi, co chce.

Zgoda reprezentantów

Także trener GKS, Jan Furtok myśli ugodowo. Jemu bardzo zależy na duecie Leciejewski - Stawowy. To on zyskał akceptację właściciela Górnika Marka Koźmińskiego dla tego pomysłu. Panowie znają się z reprezentacji Polski. Gdy Koźmiński wchodził do składu, Furtok był jedną z bardziej znaczących postaci w kadrze. Pewnie dlatego Koźmiński nie wyklucza kolejnych ruchów kadrowych na linii Górnik - GKS. Zresztą, gdyby nie zakazy nałożone na katowiczan, już teraz trafiłby na Bukową trzeci piłkarz z Zabrza. - Brazylijczyka Gaudinio dajemy na pół roku do Lecha Zielona Góra, bo GKS nie może zatrudniać obcokrajowców. Chłopak nie skończył 21 lat, mieści się w limicie wiekowym, który wyznaczył PZPN, ale katowiczanie mogą pozyskiwać wyłącznie polskich juniorów - tłumaczy właściciel Górnika i dodaje, że nie ma też nic przeciwko temu, aby wypożyczeni do GKS piłkarze grali w meczu przeciwko jego klubowi.

Postawa zabrzan pokazuje, że możliwe są sojusze na śląskim podwórku. Chęć włączenia się do akcji pomocy "Gieksie" deklarują także działacze Odry Wodzisław.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online