Forum
 

Liczenie do siedmiu...

Jutro o godzinie 17.30 wszystko będzie jasne. Górnik czy GKS? Która z tych dwóch utytułowanych śląskich drużyn będzie po rundzie jesiennej zamykała ligową tabelę. Czy jest alternatywa? Tak. Przy porażce Odry i wygranej katowiczan, to zespół z Wodzisławia spada na dno. Prawdopodobnie jednak wszystko co najważniejsze odbędzie się na stadionie przy ul. Roosevelta.
- Nikt nie musi nam przypominać sytuacji w tabeli. Piłkarze też wiedzą o co grają. Czy dla niektórych to pożegnalny mecz z Górnikiem? Nie wiem. Zmiany będą, ale decyzje podejmie trener Liczka po rozmowach z Markiem - twierdzi prezes Górnika Zbigniew Koźmiński. - Może marzenie? Wygrać mecz i zobaczyć na trybunach mnóstwo świetnie reagującej publiczności. Przecież mecze o taką stawkę zwykle są bardziej ciekawe niż gra o czołowe miejsca w tabeli, a nie da się ukryć, że obie drużyny mają nóż na gardle. To również szansa pokazania Polsce, że futbol na Śląsku jeszcze nie umarł - dodaje Koźmiński.

Zabrzanie dziś jadą na ostatnie tej jesieni przedmeczowe zgrupowanie. Już bez Pawła Buśkiewicza, na pewno bez Felipe, który jest po operacji i Piotra Lecha, byłego gracza GKS-u, zawieszonego przez PZPN. - Jest osiemnastu ludzi, których biorę pod uwagę. Z nich w piątek wybiorę szesnastu - uważa Werner Liczka, dla którego jest to jedno z najważniejszych spotkań w karierze. W końcu z Górnikiem przegrał sześć kolejnych spotkań. - To prawda. Duma nas wszystkich została podrażniona. Taki klub jak Górnik nie powinien mieć takiej serii. Potrafię liczyć, ale w tym wypadku wystarczy rachunek do... sześciu. O ile kilka porażek z trudnymi rywalami jest do wytłumaczenia, to wiem, że niepowodzenia z Katowicami nasi kibice długo by nam nie wybaczyli - dodaje Liczka, który zapytany jakiego piłkarza w drużynie mu dziś brakuje, powiedział: - To brzydkie słowo, więc go nie powiem. Chodzi o taki charakter jaki miał na boisku Piotr Świerczewski czy Michał Probierz. W ważnych momentach taki gracz jest nie do zastąpienia. W Warszawie z Polonią miałem trzech ludzi z około setką spotkań w lidze na koncie.

W Zabrzu taki gracz jest. Swego czasu grał nawet na Bukowej i pewnie o polskiej lidze mógłby napisać książkę. To oczywiście Piotr Lech. Z różnych stron pojawiają się informacje, jakoby zimą Górnik chciał się rozstać z tym doświadczonym bramkarze. Na przeprowadzonym kilka dni temu castingu pojawił się kolejny sprawdzany bramkarz, tym razem ze Śląska Świętochłowice. - Nie, żadnego bramkarza nie szukam. Mamy trzech bardzo młodych ludzi na tę pozycję i każdy z nich to wielki talent. W zespole potrzebny jest jednak starszy bramkarz i to jest Piotrek. Ja wiem i on wie, ile zrobił ostatnio wiele złego, ale to go nie może przekreślić. Mam świadomość ile nam pomógł i jak ogromny wpływ - pozytywny - ma na młodych, z Białkowskim na czele. On ma piłkę w krwi, to jego pasja, a ja uwielbiam takich piłkarzy - kończy Liczka, jakby dając do zrozumienia, że zimą nie będzie chciał żegnać Piotra Lecha.

GKS Katowice jest zaprzyjaźniony z Banikiem Ostrawa, klubem kojarzonym od lat z Wernerem Liczką. - Wiem, na meczach Banika zawsze była flaga GKS-u. To miłe i cenię ten klub. Tym bardziej chcę jednak wygrać - kończy Czech.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online