Forum
 

Pomyślny chrzest

Górnik Zabrze gładko przegrał z Wisłą Kraków (1:3), a Bartosz Białkowski puścił trzy bramki. Bramkarz, który nie ukończył jeszcze 18 lat, zasłużył jednak na pochwałę. Szybko puścił gola, za.chwilę drugiego, ale się nie załamał.
- A tego najbardziej się baliśmy. Bartek jednak wytrzymał presję, do końca był zmobilizowany. Przy straconych bramkach nie miał nic do powiedzenia, żadnego farfocla nie puścił - mówi trener bramkarzy Górnika Jerzy Machnik.  - Ten mecz pokazał, że będą z niego ludzie, Bartek naprawdę wiele skorzystał ćwicząc z Piotrkiem Lechem. Poza tym ma warunki, jest dobrze zbudowany i chętny do pracy

Radził swojemu następcy

Piotr Lech mobilizował Białkowskiego przed meczem, szeptał młodszemu koledze coś do ucha, ale zaklęcia nie pomogły. - Powiedziałem Bartkowi kilka ciepłych słów, ale co on mógł zrobić - przyznaje Piotr Lech, który do końca rundy już nie zagra, bo został zawieszony w prawach zawodnika za niesportowe zachowanie w poprzedniej kolejce ligowej. Białkowski będzie miał kolejne szanse, by się wykazać. Póki co młody bramkarz zewsząd słucha komplementów. Nie popada jednak w samozadowolenie. - Analizuję puszczone gole na wideo, bo to jest pierwszy materiał do przemyśleń. Nie miałem w tym meczu za wiele czasu na reakcje, na to żeby pomyśleć. Drugi gol padł chwilę po pierwszym i może w tej sytuacji mogłem zachować się inaczej. Myślałem, że Żurawski będzie kiwał, a on strzelił obok mnie. Ale najważniejsze, że chrzest bojowy mam za sobą. W końcu graliśmy z najmocniejszym atakiem w lidze - przyznaje Białkowski, dla którego pojedynki z Maciejem Żurawskim i Tomaszem Frankowskim były spełnieniem marzeń. W końcu mógł się zmierzyć z idolami. - To ludzie, których znałem wcześniej z telewizora i pierwszych stron gazet. Przed meczem przemknęła mi myśl, że za chwilę spotkam się z największymi gwiazdami naszej ligi. To spotkanie nie wypadło chyba najgorzej, choć nie zapominam, że raz pomogła mi poprzeczka - podsumował bramkarz.

Wytrzymał ciśnienie

Pewne jest to, że trener Werner Liczka nadal będzie stawiał na chłopaka. - Jestem z Bartka zadowolony, bo wytrzymał ciśnienie, jakie towarzyszy takim meczom jak ten z Wisłą. Trudno powiedzieć, czy ktoś inny wybroniłby te sytuacje. Moim zdaniem, Białkowski niczego nie zawalił - mówił po meczu czeski szkoleniowiec Górnika.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online