Forum
 

Górnik - Wisła: Osłabieni zgodnie z umową

Markowi Koźmińskiemu, właścicielowi Górnika Zabrze, lepiej nie przypominać ostatniego meczu jego klubu z Wisłą Kraków. Kroczący po mistrzowski tytuł krakowianie rozprawili się z zabrzanami ośmieszając rywala. Grając godzinę w dziesiątkę, po czerwonej kartce Nikoli Mijailovicia, rozgromili przeciwnika 4:0.
Od tamtego marcowego meczu dużo się w Górniku zmieniło. Nie ma już trenera Waldemara Fornalika, którego zastąpił pół roku temu Wernet Liczka. Opuścił też Zabrze Michał Probierz ulubieniec kibiców. W zabrzańskim składzie pojawiło się wiele nowych twarzy, w tym trójka wypożyczonych spod Wawelu do Zabrza.
- Ale akurat ta trójka, czyli Piotr Brożek, Kamil Kuzera i Marcin Szałęga, w niedzielę nie zagra - mówi Marek Koźmiński. - Podpisując umowę o ich wypożyczeniu zgodziliśmy się na punkt, mówiący o tym, że w meczu z Wisłą Kraków nie skorzystamy z ich usług.
Trener Werner Liczka nie będzie też mógł skorzystać z Piotra Lecha, pokutującego za czerwoną kartkę w meczu z Groclinem. To spotkanie w Grodzisku Wielkopolskim długo się może jeszcze odbijać czkawką zespołowi Górnika.
- Musimy zapomnieć o tym co za nami - twierdzi Marek Koźmiński. - Takie jest prawo kolejności w sporcie, że jeżeli jedne zawodnik zagra źle to na jego miejsce wchodzi następny. To, że tym następnym w kolejce do bramki jest u nas 17-latek Tomasz Białkowski nie zmienia postaci rzeczy. Dostanie swoją szansę. Martwi mnie dużo słabsza niż myślałem forma Michała Chałbińskiego. Dziwię się, że Michał Karwan, którego formowałem, lansowałem do kadry, w momencie otwarcia się szansy zrobienia kariery przestraszył się i gra słabiej niż oczekiwałem. Mecz z Wisłą Kraków i każdy następny do końca sezonu będzie sprawdzianem, kto się nadaje do gry pod presją, do walki o dużą stawkę.
O wielka stawkę walczy też trener Werner Liczka. Informacje, że już podpisał umowę z Wisłą Kraków i przejmie zespół Hneryka Kasperczaka od 1 grudnia, wypuszczane na świat na kilka dni przed spotkaniem tych drużyn, też robi swoje. Atmosfera wokół spotkania robi się więc "gęsta". I mało kto wierzy, że po serii czterech porażek z rzędu Górnik się pozbiera akurat na mecz z mistrzem. Ale są tacy, którzy wierzą.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online