Lech: Sam byłem przerażony

Rok 2004 Piotr Lech z pewnością zapamięta bardzo długo. Wiosną, 22 maja podczas meczu z Odrą Wodzisław na wyjeździe, zaatakował Krzysztofa Zdunka z Łodzi za co ujrzał czerwoną kartkę. Minęło niespełna sześć miesięcy i Lech nie dokończył meczu Górnika z Groclinem na wyjeździe. W 66 min. spotkania był blisko rękoczynu na arbitrze, Tomaszu Cwalinie z Gdańska. Ujrzał za to czerwoną kartkę. Praktycznie wszyscy obserwatorzy tego meczu uznali sędziowanie za skandaliczne. Podobnie jak zachowanie bramkarza Górnika. 

» Od tego, co działo się w Grodzisku, minęło kilka dni. Z perspektywy czasu jak ocenia pan to co wydarzyło się na stadionie Groclinu?

- Mówiąc najkrócej, postąpiłem źle. Nie powinienem zareagować tak gwałtownie, ale nie zmienia to faktów i nie usprawiedliwia pomyłek pana Cwaliny. Nie powinien uznać dwóch bramek strzelonych przez Groclin, a to znaczy, że zmarnowany został wysiłek całej drużyny Górnika.

» Sytuacji spornych, kiedy miał pan różne zdanie od arbitra, było w tym meczu kilka?

- Już w domu nagrałem sobie wszystko na wideo i oglądałem wiele razy. Bez takich emocji. W pierwszym wypadku ustawialiśmy mur, sędzia podniósł rękę w górę, rozmawiał z naszym piłkarzem, szedł ustawić mur. Koledzy twierdzą, że padły słowa "gramy na gwizdek". W drugiej sytuacji Ślusarki mnie faulował. Nie ważne, czy to było w polu bramkowym, czy poza nim. Jak długo gram w piłkę to obowiązuje przepis, który mówi, że jeżeli bramkarz ma już piłkę w rękach i wypuści ją w skutek ataku rywala to jest faul. A tak było.

» A sytuacja trzecia, po której ujrzał pan czerwoną kartkę?

- To była moja wina. Sprowokowałem Ślusarskiego, wpadając na niego z piłką. Dlatego nie wiem, dlaczego on ujrzał żółtą kartkę. Zresztą to kolejny błąd arbitra. Czerwoną kartkę powinien mi pokazać już po reakcji na bramkę Mili.

» Dlaczego reagował pan tak gwałtownie? Żadnej nauczki z meczu przeciwko Odrze?

- Oczywiście byłem potwornie wściekły, a ja nie jestem człowiekiem, który udaje, że nic się nie stało. Co nie zmienia faktu, że przesadziłem. Tak zachowywać się nie można. Na boisku oczywiście wyglądało to inaczej, ale oglądając swoje reakcje w przekazie telewizyjnym sam się przeraziłem. Nie przypuszczałem, że wpadłem w taki amok.

» Po meczu rozmawiał pan z arbitrem?

- Nie i chyba dobrze.

» Jak zareagował trener Liczka?

- Tak jak powinien. Wysłuchałem sporo cierpkich słów. Od Marka Koźmińskiego również, bo był z nami na meczu. Na pewno dostanę karę. To oczywiste. Tylko, że piętnaście lat gram w lidze i takie rzeczy się nie działy. Tracimy bramkę po błędzie, odrabiamy stratę, tracimy gola po kolejnej gafie, kiedy arbiter nie uznał prawidłowo strzelonej przez nas bramki. Nie może być tak, że cały wysiłek chłopaków nie ma sensu. Stołka się nie trzymam, ale też nie dam się zastraszyć. Zdaję sobie sprawę, że my z sędziami nie wygramy, ale może po tym, co się wydarzyło, ktoś dostrzeże problem. Inny bramkarz zareagowałby spokojnie i gra toczyłaby się dalej. Ja tylko chciałem głośno powiedzieć, że tak się nie robi. Groclin to dobry zespół, ale w tym meczu nie byliśmy gorsi i mógł paść remis. W Warszawie również.

» Pewnie czeka pana podróż do stolicy na posiedzenie Wydziału Dyscypliny?

- A jaki to ma sens? Karę i tak dostanę, a kto będzie chciał mnie słuchać? W klubie też mnie obciążą finansowo, a rachunek prześlę chyba panu Cwalinie. To on powinien zapłacić.

» Nie zagra pan przeciwko Wiśle. W bramce pewnie stanie młody bramkarz Białkowski?

- Miał trudne wejście. Gdyby bronił dłużej, to pewnie nie puściłby trzeciej bramki. Kiedy dostałem czerwoną kartkę w Wodzisławiu to wszedł młody Laskowski i zaistniał w lidze. Teraz szansę dostanie Białkowski. Na miano dobrego, solidnego bramkarza pracuje się nie w dwóch meczach, ale latami. Kiedyś jednak trzeba zacząć.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]