Forum
 

Rozmowa z Wernerem Liczką, trenerem Górnika

» Po tym jak już namaszczono pana na trenera Wisły Kraków, w spekulacjach medialnych pojawił się pan także jako kandydat do objęcia piłkarzy kolejnego klubu - Legii Warszawa. Podobno nawet wyraził pan wstępna zgodę...
Werner Liczka: - Tak? (śmiech). A to pech, bo ja osobiście żadnej oficjalnej propozycji z Legii nie dostałem, z nikim też na ten temat nie rozmawiałem. 

» Ale gdyby pan otrzymał taką propozycję?
- Legia to w Polsce wielka firma, tak jak Wisła, czy Górnik - to wasza duma. Praca w takim klubie to zaszczyt. Ale aktualnie nie byłoby to możliwe, bo akurat pracuję w Górniku.

» Akurat z Legli miał pan już wcześniej oferty...
- Dwa razy. Pierwszy raz w marcu 2001 roku, ale ostatecznie zespół objął Serb Dragomir Okuka. Ponownie propozycję otrzymałem latem rok później, ale wówczas musiałem odmówić, bo byłem związany umową z czeską federacją (Liczka prowadził wówczas młodzieżówkę naszych południowych sąsiadów - przyp. red.). To pewien paradoks - zawsze dostaję dużo ofert, gdy już jestem zajęty pracą gdzie indziej. Gdy jestem wolny - prawie nikt mnie nie chce (śmiech).

» Czy zatem może pan złożyć deklarację, że w Zabrzu pozostanie przynajmniej do końca rundy jesiennej?
- Natychmiastowe pożegnanie z Górnikiem kategorycznie nie wchodzi w rachubę. To byłoby wbrew moim zasadom. Poza tym w całej mojej szkoleniowej pracy zawsze respektowałem uzgodnienia. Rozstania nie wynikały z mojej strony. Oczywiście, nieraz więcej niż papier znaczy słowo. A my z Markiem Koźmińskim mamy wzajemną chęć długofalowej pracy; Górnik to klub perspektywiczny, a ja mogę w nim wypełnić pewien etap rozwoju. Ile on potrwa - pół roku, rok, czy dwa - tego jeszcze nie wiem. Życie toczy się bardzo szybko...

» Przed Górnikiem kilka trudnych spotkań...
- Najważniejszy jest ten najbliższy, za tydzień z Lechem Poznań. To, jaki osiągniemy w nim wynik może decydować, o co, będziemy grać w tym sezonie. Zwłaszcza, że potem czekają, nas zaległy mecz z Legią, oraz konfrontacje z Wisłą Kraków i Groclinem.

źródło: Trybuna Śląska
nadesłał: Bruno



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online