Forum
 

Idzie młodość...

Werner Liczka przychodząc do Zabrza nie ukrywał, że będzie stawiał na młodzież i dotrzymuje słowa. Kiedy kończył się środowy mecz zabrzan z GKS Katowice w Pucharze Polski, na boisku przebywało dwóch siedemnastolatków i jeden dziewiętnastolatek. - Oczywiście za wcześnie chłopaka głaskać, ale jak na pierwszy raz to było bardzo dobrze. Marek może mieć z niego mnóstwo satysfakcji - już po spotkaniu chwalił Pawła Króla nie byle kto, tylko były trener reprezentacji Polski, Andrzej Strejlau. 
Marek Koźmiński w ciągu ponad roku rządów na Roosevelta ściągnął kilkunastu obcokrajowców, tymczasem okazało się, że w Zabrzu również pojawiają się nieprzeciętne talenty. Król jest wychowankiem klubu, gra w reprezentacji Polski. W cieniu Mateusza Bukowca, choć kto wie czy to on szybciej nie znajdzie uznania Liczki. - Mateusz po kontuzji jeszcze nie jest w najlepszej dyspozycji. Lepszą zmianę dał w Łęcznej. Z Katowicami pogubił się na boisku. Nie wyszło mu to najlepiej - tak ocenił Czech grę Bukowca, który miał kilkumiesięczną przerwę w grze. Pytany o Króla, wypowiada się bardzo pozytywnie, choć Liczka słynie z tego, że liczy się przede wszystkim zespół, a nie jednostka. - Ale "troszku" można go pochwalić. Zastąpił w drugiej linii Pawła Juszkiewicza, który jest na zgrupowaniu "młodzieżówki" i nie widziałem braku Pawła na boisku. Grał pewnie, spokojnie, dobrze taktycznie i bardzo dobrze włączał się do gry ofensywnej. Szczególnie przy stałych fragmentach gry - przyznał Liczka, który od kilkunastu dni wypowiadał się o Królu bardzo pozytywnie. - Chłopak na treningach robił postępy. Wystawiłem go ze Stawowym w meczu z Rybnikiem. Przegraliśmy 1-4, ale z jego gry byłem zadowolony. Takich spotkań było więcej, więc pojechał z nami do Łęcznej, a teraz wyszedł na boisko. Jeżeli ktoś robi postępy to naturalna kolej rzeczy.
Król dopiero w grudniu skończy siedemnaści lat, mimo to już ma 188 cm wzrostu i gra na środku pomocy. - Mam w rezerwach dwóch, trzech ludzi, którym zawsze chce się grać. Paweł jest jednym z nich. Trzymam kciuki, a z takim podejściem do piłki jakie ma, naprawdę może w niej sporo osiągnąć - uważa trener Andrzej Kobiałka, który regularnie wystawia nastolatka, wspólnie ze Stawowym, w drużynie rezerw. Ten ostatni wszedł na boisko w samej końcówce meczu. - Czy brakowało mi "młodzieżowców"? Felipe wypadł lepiej niż ostatnio Wojciechowski, Król niespodziewanie lepiej od Juszkiewicza. Piotrek Brożek był ostatnio w bardzo słabej dyspozycji. Dla mnie to ważne, bo z doświadczenia wiem, że młodzież wraca z kadry często mocno rozkojarzona. Przed meczem z Lechem wolę mieć większe pole manewru - kończy Liczka.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online