Forum
 

Rozgrywający z Zabrza

W czasie zawodniczej kariery Marek Koźmiński grał na lewej obronie. Był na tyle dobry, że trener Jerzy Engel w eliminacjach mistrzostw świata 2002 roku wystawiał tego piłkarza w pomocy i Koźmiński zaliczył pięć asyst. Teraz stał się rozgrywającym poza boiskiem. Na razie rządzi w Górniku Zabrze, ale wszyscy wokół powtarzają, że obejmie rządy w Wiśle Kraków. 

- Uratuje pan Wisłę Kraków?

- Ja? Dlaczego mam ratować Wisłę?

- W środowisku mówi się, że na dniach zostanie pan prezesem tego klubu.

- Panowie, to mnie naprawdę już irytuje. Cały czas wymienia się moje nazwisko. A to dziennikarze prasowi, a to portale internetowe. Tylko, że z Krakowa nikt nie zadzwonił. I nie przedstawił propozycji.

- Nikt?

- Nikt. A nawet jakby zadzwonił, to powiedziałbym: "Dziękuję, ale nie".

- Na pewno nie?

- Na pewno. Owszem, w życiu nigdy nie mówi się nigdy, ale... na razie mam inne, poważne wyzwanie.

- Przecież Wisła Kraków ma ogromne możliwości.

- Odpowiedź na to pytanie jest następująca: w Górniku jestem właścicielem, a w Wiśle byłbym pracownikiem. Górnik Zabrze to 14-krotny mistrz Polski. Czy to nie wielkie wyzwanie, wyprowadzić taki klub na prostą? Tymczasem po ostatnich publikacjach piłkarze pytają mnie, czy ich osierocę. To jest niepoważne, irytujące, wręcz denerwujące. Nie wziąłem tego klubu, aby się zabawić przez półtora roku. Zamierzam zbudować czołowy klub w Polsce...

- Nawiąże pan walkę z Wisłą?

- Szansę mam małą, biorąc pod uwagę, że budżet Górnika jest z dziesięć razy niższy niż Wisły. Jednak mała szansa nie oznacza, że nie mam żadnych szans. Chciałbym powalczyć i z Wisłą, i z Legią, i z Amiką, czy Groclinem. Marzę, aby Górnik stał się trzecią, czwartą siłą w polskiej lidze - żeby docelowo występował w europejskich pucharach.

- Ma pan jakąkolwiek szansę?

- Małą, gdyż nie mam nawet porównywalnego budżetu z takimi klubami, jak Wisła, Legia, Amica, czy Groclin. Amica to promocja kuchenek i to naprawdę dobry pomysł marketingowy. Wisła to bardziej pasja Cupiała. W Groclinie to też pasja Drzymały. Wkrótce dojdzie Kolporter. Klicki chce reklamować firmę, ale też ma piłkarskiego hopla. Rutkowski, Drzymała, Klicki, również prezes Filipiak z Cracovii, a także właściciele Wisły i Legii, to ludzie dysponujący wielkimi pieniędzmi. Ja mam inne atuty. Oko do piłkarzy, pomysł na trenera, świetne kontakty za granicą. Moją bronią nie jest wydawanie milionów, jak w Wiśle - tak hop, siup i następny milion. Chciałbym, aby Górnik odgrywał taką rolę w polskiej piłce, jak Auxerre we Francji, czy Udinese we Włoszech. Te kluby promują zdolnych piłkarzy. Mam nadzieję, że za kilka lat opinia w środowisku będzie następująca - warto iść do Górnika, gdyż z tego klubu startuje się do wielkiej kariery. Ja już nie ubiegam się o takich piłkarzy, jak Ślusarski, Rachwał, czy Kaźmierczak. Próbowałem i nic to nie daje. Wybrali inne oferty. Zaryzykuję i powiem publicznie, że wielkimi zawodnikami nie będą. Wybrali pieniądze... Chciałbym się jednak mylić dla ich dobra, dla dobra polskiej piłki. Chciałbym, aby w przyszłości coś znaczyli. W Górniku mieli możliwość rozwoju. Jednak takie kluby, jak Wisła Płock, czy Zagłębie Lubin, a nawet drugoligowy GKS Bełchatów płacą dużo wyższe kontrakty.

- Nawet Bełchatów?

- Oferują - piłkarzom z kartą na ręce - nawet 300-400 tysięcy złotych za sezon. Mnie na to nie stać. Jednak Górnik ma w kadrze śmietankę najzdolniejszych polskich piłkarzy. Z młodzieżówki pięciu, a także z reprezentacji juniorskich. Filozofia jest następująca: praca, praca i jeszcze raz praca. Proszę zapytać Piotra Świerczewskiego, który z nami trenował. Zapewne odpowie, że w Górniku to się tyra, a nie pracuje. Mamy świetne warunki do pracy - wiele boisk, siłownię. Chcę zbudować sztuczne boisko, a docelowo myślę również o szkółce piłkarskiej. Jednak to już ogromne koszty, a część władz lokalnych - co jest przerażające - wcale nie jest zainteresowana rozwojem futbolu.

- Czy młodzi ludzie rozumieją pańską filozofię?

- Czy rozumieją? Nie mają innego wyjścia. Jeśli nie będą pracować tak jak ja wymagam, to już mogą się żegnać. Jestem przekonany, że na dwudziestu piłkarzy, którzy do nas przyjdą, piętnastu pójdzie w górę. W pięciu przypadkach mogę się pomylić. Nawet inaczej - w pięciu przypadkach będę miał rację co do umiejętności, ale w piłce decydują jeszcze inne walory. I nie zawsze człowiek jest w stanie tak od razu to ocenić.

- Myślałem - za przykładem Wisły - że na dwadzieścia transferów można się pomylić w piętnastu przypadkach.

- Jak myliłbym się w aż tylu, to mogę zamknąć kramik.

- A Wisła nie zamyka.

- Mają dobry rurociąg, który pompuje kasę. Ja zmagam się z budżetem. Mamy dziurę...

- W jakiej wysokości?

- 800 tysięcy złotych. Docelowo chcę, aby wydatki bilansowały się z dochodami.

- Jak pan sprzeda trenera Wernera Liczkę do Wisły, to wyjdzie na swoje.

- A pan znowu, jak wszyscy inni dziennikarze... Jak będzie propozycja, to się nad nią zastanowię. Przecież na siłę nie zatrzymam Liczki. Na razie to jednak Wisła ma problem, a nie Górnik. Dlaczego ciągle mnie pytacie. Proszę zapytajcie prezesów Wisły?

- Zdymisjonowanych?

- Jeszcze pracują - chyba potrafią udzielić sensowych odpowiedzi na palące pytania. Dlaczego ja mam odpowiadać za nich? Czy to Górnik Zabrze odpadł w Pucharze UEFA z Dinamem Tbilisi?

- To wróćmy do Górnika - samą młodzieżą pan nie da rady powalczyć o czołowe lokaty.

- Nie da się ukryć. Teraz miałem łatwiejsze zadanie, gdyż obecnych starszych piłkarzy znałem z boiska i darzę ich wielkim zaufaniem. Obecnie muszę wybrać z zawodników, których tak dobrze nie znam. Jednak już dziś wiem, kto przyjdzie do nas w lipcu przyszłego roku.

- Mamy październik.

- Ja muszę wyprzedzać konkurencję. Myślę strategicznie.

- Jak rozgrywający...

- Na razie to dziennikarze rozgrywają pewne tematy, a nie potrafią się zapytać u źródła, jaka jest prawda. Mnie też zamieszali w grę. Ten dziennikarz, który zaczął ten temat na łamach jednej z gazet nawet nie podszedł do mnie, a przecież mnie widział na meczu. Telefon też miałem włączony do późna w nocy. Po co jednak się pytać, jak można pisać swoje?

Rozmawiał: Roman Kołtoń / Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online