Forum
 

A ściana coraz bliżej

- Nad klubem nagromadził się natłok złych spraw i wyroków sądowych, które nie pozwalają nam spokojnie pracować. Jeżeli będziemy musieli zapłacić za długi poprzednich właścicieli i zarządców Górnika to trzeba będzie zamknąć ten interes - czarno postawił sprawę prezes zabrzańskiego klubu Zbigniew Koźmiński. 

A oto lista kłopotów Górnika:

Sąd Okręgowy w Gliwicach wydał Sportowej Spółce Akcyjnej Górnik Zabrze nakaz zapłacenia na rzecz ZUS 3,1 miliona złotych tytułem niezapłaconych składek za lata 1994-1997. Rzecz w tym, że spółką jeszcze wówczas nie istniała. - Odwołamy się od tej decyzji, bo nie możemy ponosić odpowiedzialności za czyjeś długi. To przecież prawie nasz roczny budżet (ok. 4-4,5 min - przyp. red.) - mówi prezes informując jednocześnie, że Górnik kończy spłatę prawie 2 milionów na konto ZUS i urzędu skarbowego (zaległości zrobionych już przez spółkę). Komornik wszczął postępowanie egzekucyjne na podstawie wyroku sądu uznającego racje Kazimierza Połczyńskiego w sprawie transferu Mariusza Nosala (sprzed ośmiu lat). W sumie Górnik zapłacić miałby prawie 260 tyś. zł. - W pierwszej instancji sprawę wygrał były właściciel Górnika Stanisław Płoskoń, w drugiej - nie wierny jak - pan Połczyński. Zaproponowaliśmy mu zapłatę należności bez odsetek, 90 tysięcy. Nie przystał na to - informuje Koźmiński. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazowe S.A. zażądało zapłaty długu za gaz w wysokości 150 tyś. plus odsetki. Klubowi udało się jednak osiągnąć porozumienie - będzie spłacać należność w formie reklamy na stadionie. Na podobny układ nie chce pójść Gwarek Zabrze, któremu Górnik winien jest 940 tyś. za transfery Kamila Kosowskiego i Marcina Kuźby. - To nie tak, że nie chcemy w ogóle płacić. Myślę jednak, że od panów z Gwarka, którzy wiele Górnikowi zawdzięczają, możemy oczekiwać wyjścia nam naprzeciw - oświadczył prezes.
Konflikt z miastem. - Nie ma żadnego konfliktu z kimś, z kim się nie spotykam. Cierpimy na chorobę sierocą - uważa prezes.
- Mimo wszystko radzimy sobie, choć straciliśmy tak poważnych sponsorów jak KOPEX, czy browary Lech. Z własnych pieniędzy inwestujemy na lata: budujemy boiska, wyposażamy obiekt, chcemy, by drużyna była coraz lepsza. Wciąż jednak ktoś nie pozwala nam, żeby to wszystko się kręciło. A gdzieś jest ta finansowa ściana, do której powoli się zbliżamy - zakończył sternik Górnika.

źródło: Trybuna Śląska
nadesłał: Bruno



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online