Forum
 

Bukalski: Mam moralnego kaca

Kapitan Górnika Zabrze Krysztof Bukalski w 80. minucie spotkania zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. W tym momencie zabrzanie prowadzili jeszcze 1:0. W 88 minucie stracili jednak gola i dwa punkty...
» Czuje się pan winny?
Krzysztof Bukalski: - Mam moralnego kaca. Potwornie męczy mnie to, że pierwszy raz w swoim piłkarskim życiu musiałem opuścić boisko wyrzucony z placu gry przez sędziego. 

» Naprawdę pierwszy raz?
- Gdy grałem w Belgii sędzia też pokazał mi czerwony kartonik, ale pojechałem później na posiedzenie belgijskiego wydziału dyscypliny i po przeanalizowaniu całej sytuacji okazało się, że karę anulowano, a arbitra zawieszono na cztery spotkania. tamtej kartki więc nie liczę.

» A tę uzna pan za sprawiedliwy wymiar kary?
- Żeby była kara powinno być przewinienie. Ja nie czuję się winny. Podobno sędzia powiedział, że mamy czekać ze wznowieniem gry z rzutu wolnego na jego sygnał. Nie słyszałem tych słów, nie widziałem gestu, zagrałem, bo mieliśmy przećwiczony ten wariant zaskakującego rozegrania wolnego i zostałem ukarany żółtą kartką. W drugim przypadku chciałem zagrać piłkę takim samym wślizgiem jak rywal. On był szybszy i kopnął piłkę, ja trafiłem w jego nogi. Nie było to jednak ani brutalne, ani złośliwe. Wynikało z walki o piłkę. Według mnie nie kwalifikowało się to na taką karę jaka mnie spotkała.

» Spodziewał się pan, że konsekwencją osłabienia drużyny będzie bramka dla rywali?
- Wierzyłem, że koledzy zmobilizują się, że wstąpi w nich ten dodatkowy duch walki i wytrzymają 10 minut w osłabieniu. Ale w tym dniu mieliśmy pecha. Kontuzja Michała Karwana, któremu lekarze rozbite czoło opatrywali z cztery minuty za boczną linią spowodowała, że musieliśmy się przez moment bronić nawet w dziewięciu. To na pewno uskrzydliło rywali, ale ciągle mam wrażenie, że nie musieliśmy stracić tego gola na 2 minuty przed końcem gry. Tę toczącą się po ziemi piłkę w naszym polu karnym można było wybić.

» Widział pan tę akcję na żywo?
- Tak, bo ubrałem bluzę i wtopiłem się w grupkę obserwatorów, choć wiem, że powinienem udać się do szatni i tam siedziec czekając na koniec meczu. Nie wytrzymałbym jednak z daleka od boiska. Musiałem to zobaczyć.

» Po czterech kolejkach Górnik Zabrze zalicza się do niepokonanych drużyn polskiej ekstraklasy. Liczył pan na to przed sezonem?
- Przystępowaliśmy do rozgrywek po serii sparingów z czeskimi zespołami, a których cztery były drużynami z podium ekstraklasy naszych południowych sąsiadów. Te mecze były dla naszej drużyny doskonałą szkołą. Te lekcje procentują teraz w grze na naszych ligowych boiskach i może zabrzmi to nieskromnie, ale nasze możliwości są większe niż wskazuje to miejsce w tabeli i ilość punktów. We wszystkich trzech zremisowanych meczach byliśmy bliżsi zwycięstwa niż rywale i tylko brak skuteczności, umiejętności strzelenia jednej bramki więcej niż rywal "zawdzięczamy" podział punktów z Wisłą Płock, Amiką i Zagłębiem.

» Na co więc pana zdaniem stać Górnik Zabrze w tym sezonie?
- Poza zasięgiem wszystkich polskich drużyn jest w tej chwili Wisła Kraków. Reszta zespołów może śmiało rywalizować o drugie miejsce, którego moim zdaniem najbliżej jest Groclin. Gra najciekawszą moim zdaniem piłkę. Ale my z każdym meczem będziemy dojrzalsi i lepsi. Nie oddamy pola bez walki. (Przepisał: TomeKSG)

Rozmawiał: Jerzy Dusik / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online