Rozmowa z Wernerem Liczka, trenerem Górnika

» W meczu z Zagłębiem zespół prezentował się bardzo dobrze przez pierwszych 20 - 30 minut. Dlaczego potem gra Górnika się popsuła?
- Rzeczywiście, pierwsze minuty w naszym wykonaniu były momentami bardzo dobre. Ale w tym czasie trzeba było wykorzystać więcej sytuacji podbramkowych. Brak skuteczności to jest nasz podstawowy mankament, męczący nas. Dopiero jak piłkarze będą wykorzystywać przynajmniej 30 procent okazji, w ich grze pojawi się zimna krew i pewność siebie. 

» Skąd tak wczesne zmiany Kuzery i Brożka?
- Kamil prawdopodobnie naciągnął mięsień dwugłowy. Z kolei Piotr dzień przed meczem uskarżał się na problemy żołądkowe. Jeszcze przed meczem zapewniał, że wszystko już w porządku, ale jednak fizycznie prezentował się na 50 procent.

» Bardzo często podbiegał pan do linii bocznej napominając piłkarzy. W poprzednich meczach nie musiał pan...
- Bo miałem pretensje, że zawodnicy nie przestrzegają ustaleń. Było bardzo dużo indywidualnych błędów, niepotrzebnych strat, wahania. Po półgodzinie gry w drużynie pojawił się brak zaufania, strach, że możemy stracić bramkę. Nasza najmocniejsza broń - organizacja gry - tym razem nie funkcjonowała.

» Mimo to Górnik stracił gola dopiero w 88 minucie. Pech?
- To nie był pech. To była konsekwencja pasywnej postawy zespołu w drugiej połowie. Zagraliśmy cofnięci, nie stosowaliśmy pressingu.

źródło: Trybuna Śląska
nadesłał: Bruno



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]