Forum
 

Chałbiński rowerzystą

W dwóch ligowych meczach Górnik zdobył cztery punkty i nie ma powodów do narzekań. Jednak rodzinny duet, Zbigniew i Marek Koźmińscy, ciągle poszukuje zawodników, którzy jeszcze wzmocniliby siłę ofensywną drużyny.
Trener Werner Liczka polecił dwóch zawodników: napastnika Martina Latka (Slavia Praga) oraz Michala Kadleca (Slovacko Stare Mesto), z którymi miał wcześniej okazję pracować. Obaj jednak mieli ważne kontrakty ze swoimi klubami i w tej sytuacji ich przyjście jesienią nie wchodzi w rachubę. - Ciągle szukamy piłkarzy lewonożnych, którzy wzmocniliby skład - mówi trener Liczka. - Do organizacji gry obronnej nie mam zastrzeżeń, ale trzeba jeszcze pracować nad poprawą siły ataku. W tej sytuacji Marek Koźmiński, mający szerokie kontakty we Włoszech, sprowadził wczoraj na trening 24-letniego Brazylijczyka z włoskim paszportem - Teixeirę, który ma za sobą kilka sezonów w Serie A i B. Nie wiem, czy u nas zostanie, ale z uwagę będę śledził jego poczynania na najbliższych treningach. Zbliża się zakończenie okresu transferowego i w przyszłym tygodniu ma się pojawić jeszcze dwóch zawodników. Nie będę rozpaczał gdybyśmy nie uzupełnili kadry, bo nie można nic robić na siłę.
Liczkę zmartwiły dwie kontuzje, których nabawili się Michał Chałbiński oraz Brazylijczyk Rambo w spotkaniu z Pogonią. Ten pierwszy narzeka na achillesy i nie ma mowy, by wziął udział w meczu z Amicą we Wronkach. Napastnik jest pod opieką lekarzy i na razie lekko truchta i jeździ na rowerze. Z kolei Rambo ma kłopoty z mięśniem czworogłowym i trenuje indywidualnie z małymi obciążeniami. O tym, czy zagra we Wronkach, trener zadecyduje przed spotkaniem.
- Kłopoty Michała z achillesami to niezwykle delikatna sprawa i chcemy, by wyleczył je do końca - przekonuje trener Liczka. - Chałbiński to dla nas kluczowy zawodnik i wolę, by w jednym meczu pauzował, bo przed nami jeszcze długi sezon.
Wczoraj przed południem trenowała tylko grupa młodszych zawodników, zaś po południu już cały zespół, uzupełniony wspomnianym Brazylijczykiem.
- Nieźle wystartowaliśmy w lidze i nie chcę sobie popsuć humoru po wizycie we Wronkach - dodaje trener Liczka. - Spotkanie z Amicą traktuję jak taki mini-Puchar UEFA. To dla moich zawodników będzie poważny sprawdzian i przekonam się na co nas właściwie stać tej jesieni. Do Wronek jedziemy już w piątek rano, zainstalujemy się w klubowym hotelu, a w porze meczu przeprowadzimy trening na miejscowym stadionie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online