Forum
 

Liczka: Zaczyna się tworzyć drużyna, która robi postępy

Na sobotnim meczu Górnika Zabrze w Wodzisławiu pojawili się rodzice czeskiego trenera Wernera Liczki. 15 kilometrów od domu zobaczyli, jak ich syn prowadzi do zwycięstwa zagraniczny zespół. Najlepszy w tej chwili zespół na polskim Śląsku.
» Rodzice są pana wiernymi kibicami?
Werner Liczka: - Byli. Na każdym meczu Banika Ostrawa, gdy grałem w czeskiej lidze, siadali na trybunach i dopingowali mnie. Na meczu mojego Górnika pojawili się pierwszy raz i najbardziej podobało się im to, że... ich syn wygrał. 

» A co się podobało ich synowi?
- To, że w zespole Górnika coraz wyraźniej widać ducha walki. Zaczyna się tworzyć drużyna, która robi postępy. Mecz po meczu, krok po kroku jesteśmy coraz bliżej celu, chociaż do szczytu marzeń jeszcze daleka droga. Najbardziej tę atmosferę widać w tej chwili w grze defensywnej.

» Jak pan oceni Piotra Lecha?
Przez 80 minut był jednym z najlepszych zawodników meczu Odra - Górnik. Dowodził obroną, bronił pewnie i mobilizował kolegów. Tak się dał ponieść emocjom związanym z grą, że przestał kontrolować swoje nerwy. Wybuchnął. Nie zapanował nad sobą i został ukarany czerwoną kartką osłabiając zespół. Po meczu przeprosił kolegów, ale ja się na niego nie pogniewałem. Uważam, że ma charakter potrzebny człowiekowi z drużyny, która walczy o zwycięstwa. Dla mnie ten człowiek, który tak jak w meczu z Groclinem robił błędy i czasem nie wytrzymuje nerwowo, jest jednak fundamentem gry Górnika na przyszłość. Jego ambicja, zaangażowanie stuprocentowe, respekt jaki ma w szatni i na murawie potrzebne są mojemu zespołowi. On pasuje do mojej filozofii futbolu.

» A kto nie pasuje?
- Nie podam jeszcze nazwisk, ale nie ukrywam, że podzieliłem zawodników na trzy grupy. Pierwsza to ci, którzy zostaną na pewno. Druga to tacy, którzy muszą odejść i trzech-czterech zawodników niedługo dowie się o tym, że ma szukać sobie nowego pracodawcy. A w trzeciej są ci, którym daję szansę rozwoju. Jeżeli się sprawdzą, zostaną, być może zostaną wypożyczeni, żeby mogli grać w innych klubach. W naszej drużynie najważniejsza będzie jednak równowaga między zagranicznymi i polskimi piłkarzami.

» W takim razie zapytam, kto zostanie?
- Powiem tak. Chcę mieć w kadrze 25 zawodników i 3 bramkarzy. Mam na oku siedmiu-ośmiu zawodników z Polski i zagranicy, w tym także z Czech. Trzech-czterech z nich powinno przyjść do Górnika przed nowym sezonem. Sprawdzam też młodych zawodników. Na wtorkowy mecz sparingowy z Grembałowianką zabieram Wierzbickiego, Okinczyka, Kocura i Galdinę, ale w 95 procentach kadra na nowy sezon jest już w Zabrzu.

Rozmawiał Jerzy Dusik / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online