Forum
 

Granie tanio nie wychodzi

Kto powiedział, że nasi piłkarze tylko kasują wielkie pieniądze? Tak dobrze to nie ma. Kary mogą płacić za wszystko, za poważne przewinienia i drobiazgi.
Finansowy bat na niesfornych i lekko traktujących swoje obowiązki piłkarzy stanowią zapisy w klubowych regulaminach. W mediach głośno o poważnych wykroczeniach, jak niegodne reprezentowanie barw (słaba gra lub słynne ostatnio "koszulkowe" manifestacje przed meczami), opuszczanie treningów, czy picie alkoholu, ale przecież na co dzień futboliści płacą nawet za dzwoniącą w szatni komórkę lub nieodpowiedni strój, a nawet... "tunel" podczas gry w dziada. Z reguły kosztuje ich to niewiele, ale zdarzają się kary stanowiące równowartość połowy miesięcznego zarobku. Czasem życie przerasta regulaminowe ustalenia i wtedy właściciele klubów lub prezesi reagują żywiołowo, a - jak wiadomo - emocje nie zawsze są dobrym doradcą.
W Zabrzu, kary są wyznaczone nawet za sportowe osiągnięcia. 50 złotych płaci ligowy debiutant, a 30 złotych musi wyłożyć piłkarz, który zdobywa pierwszą bramkę w lidze. Na wszelki wypadek jest również kara rzędu 2 tysięcy za występ w Champions League (!). - Oczywiście za przewinienia też płacimy. Po dziesięć złotych za spóźnienie i dzwoniący telefon, pięć złotych za brudny sprzęt, a dwa złote za "dziurę" w dziadku - mówi jeden z twórców regulaminu Górnika, Rafał Niżnik, który ujawnił nam, że przez pierwsze dwa miesiące tego roku rekordzistą w płaceniu kar był Kimitoshi Nogawa. Japończyk wpłacił w sumie 200 złotych za spóźnienia.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online