Koźmiński: Przegrać nie wstyd, ale...

Poniedziałkowy trening piłkarzy Górnika prowadził Marek Wleciałowski, bowiem na zajęciach zabrakło Wernera Liczki. - Oczywiście żadnej zmiany trenera nie było. Liczka osobiście musiał odebrać w Warszawie licencję na prowadzenie drużyny w lidze. Wcześniej miał zgodę warunkową - tłumaczy nieobecność trenera prezes Górnika Zbigniew Koźmiński, który grę zespołu na Łazienkowskiej określił mało cenzuralnym słowem i nie krył zaskoczenia ustawieniem, w jakim drużyna zaczęła mecz. - Można mieć wątpliwości, czy stadion na Łazienkowskiej to najlepsze miejsce na eksperymenty. Trener ma w tej chwili komfortową sytuację, bo spadek nam nie grozi. Chce zatem poznać piłkarzy oraz sprawdzić ich przydatność do zespołu. Skoro jednak nie szło, to może trzeba było w przerwie zmienić ustawienie. Na Legii przegrać to nie wstyd, jednak zabrakło w naszej grze walki, zacięcia...
Werner Liczka do połowy maja ma określić przydatność zawodników do drużyny. Zmiany kadrowe wydają się jednak przesądzone. Nie wiadomo, czy nowe kontrakty zostaną podpisane z Kazimierzem Moskalem i Krzysztofem Bukalskim. Sam trener mówił o czterech nowych zawodnikach, których widziałby jesienią w zespole. - Na pewno będziemy szukali napastników. Już prowadzimy rozmowy. Potrzebny jest też ktoś, kto pokierowałby grą w środku pola - przyznaje prezes Górnika.

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online