Forum
 

Nigeryjczyk do ataku

Marek Koźmiński nie widział meczu zabrzan we Wronkach. Nie chciał sobie psuć świąt oglądaniem porażki swojej drużyny.
- Święta spędziłem w moim domu koło Wenecji - mówi Marek Koźmiński. - Nie odciąłem się jednak od drużyny. Po spotkaniu rozmawiałem z trenerem Wernerem Liczką. Czeka na mnie kaseta z tego spotkania i na pewno do niego jeszcze wrócę. Spodziewałem się porażki i miałem nadzieję, że drużyna nie przyniesie mi wstydu, jak przeżywałem po spotkaniu z Wisłą Kraków. Pod wodzą nowego trenera Górnik dalej grzeszył jednak nieskutecznością. Może przyjazd Nigeryjczyka Bello Yero wreszcie coś zmieni.
- Nigeryjczyk przyleci do Polski w środę - dodaje właściciel Górnika. - O godzinie 15.00 wyląduje na Okęciu i chociaż ma już załatwione wszystkie formalności nie wyobrażam sobie, żeby zagrał w sobotnim spotkaniu z Wisłą Płock. Najpierw się musi zaaklimatyzować. Jak znam życie za dwa-trzy tygodnie będzie chory, tak jak chorzy byli niedawno Joao Paulo, Hernani i Felipe. Musimy się mu też przyglądnąć na treningach. Za sześć miesięcy, może trochę szybciej, może trochę później będzie mógł dopiero pokazać na co go stać.
Na razie więc kibice muszą liczyć na tych piłkarzy, których już znają i mieć nadzieję, że pod wodzą Wernera Liczki zmienią się szybko nie do poznania.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online