Przed meczem Polkowice - Górnik

Nie mamy innego wyjścia, jak wygrać z Zabrzem - mówi Marcin Jeziorny. - Jeżeli mówimy, że się chcemy utrzymać, to musimy takie mecze jak z Górnikiem Zabrze wygrywać. W jaki sposób? Po prostu swoimi umiejętnościami, determinacją, wolą walki przez 90 minut, no i szczęściem.
Zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze ma zapoczątkować marsz w górę ligowej tabeli beniaminka ekstraklasy. 
- Nie podniecam się doniesieniami prasowymi o kłopotach kadrowych zabrzan - twierdzi trener Mirosław Dragan. - Oni mają swoje problemy i swój pomysł na grę. My też wiemy co mamy grać. Postawię na tych zawodników, o których wiem, że mnie nie zawiodą. Postawimy na atak, ale nie na wariacki atak. Do Zabrza może i trafiają młodzi zawodnicy na dorobku, ale na pewno nie ściąga prezes Koźmiński ludzi przypadkowych. Przypadkowi nie grają w ekstraklasie, a już na pewno nie grają w Zabrzu. Najważniejsze, aby moi zawodnicy wytrzymali ciśnienie. Często jest tak, że jak się bardzo chce, to nic z tego nie wychodzi.

Trener Dragan na kilka godzin przed spotkaniem ma podjąć decyzję o wyjściowej jedenastce. Pod znakiem zapytania stoi występ Tomasza Moskala. Gdyby nie to, można by zaryzykować twierdzenie, że polkowiczanie rozpoczną mecz z trójką napastników: Moskal - Dubicki - Narwojsz. Czterech pomocników i tylko trójka obrońców wskazuje na bardzo ofensywny zamiar rozgrywania sobotniego meczu.

W Zabrzu problemów kadrowych jest znacznie więcej. - Już nawet nie chodzi o kontuzje, bo z jej powodu nie zabieram do Polkowic tylko Rafała Niżnika. Wielu graczy ostatnio jednak nie trenowało i leczyło kontuzje. Karwan nie grał kilka tygodni, rzadko występowali Radler czy Chałbiński. Nie był w pełni sił Probierz. Problemy z barkiem ma Popiela. Oczywiście liczę na ich powrót do drużyny - uważa Waldemar Fornalik, który po ostatnim sparingu z kadrą do lat 21 nie miał najlepszego humoru. Górnik zagrał wyjątkowo słabo, popełniając wiele błędów szczególnie w defensywie. - W obronie będą zmiany. Sytuacja jest nieco podobna do tej sprzed pół roku. Wtedy też było wiele zmian i nasza forma była wielką niewiadomą. I zaczęliśmy od wygranych.

Choć w Zabrzu jest dziś sześciu obcokrajowców, to na boisko wyjdzie prawdopodobnie tylko dwóch. Filipe i Makriew. Sami piłkarze mówią, że dwóch Brazylijczyków w obronie to o jednego za dużo. - Mamy problem z komunikacją i ze zrozumieniem - twierdzą zawodnicy. Być może więc na środek obrony wróci doświadczony Kazimierz Moskal. Znaków zapytania jest zresztą więcej - Najważniejsze, że już zaczynamy. Nie ma nic gorszego niż czekanie na pierwszy mecz - kończy Fornalik.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]