Stracił pryjaciół

Piotr Gierczak jest jednym z tych zawodników Górnika Zabrze, który cieszy się największym zaufaniem trenera Waldemara Fornalika. To właśnie szkoleniowiec wnioskował wiosną o podwyżkę dla piłkarza. Teraz jednak mówi się, że w nowym Górniku nawet dla Gierczaka może zabraknąć miejsca w składzie.
- Nie jest wykluczone, że usiądę na ławie, bo przecież nikt nie ma patentu na grę w pierwszym składzie - rozpoczął Gierczak. 
- Po grach kontrolnych nie potrafi pan wyczuć szkoleniowca?

- Trudno coś wyczuć, bo każdy gra po połowie. Z tego wynika, że nikt niczego nie może być pewny.

- O miejsce w składzie będzie walczyć czterech napastników. Dwóch rosłych, dwóch mniejszych, ale grających technicznie.

- Zaliczam się do tej drugiej grupy, ale to wyliczenie nie do końca się zgadza. Teraz doszedł jeszcze Bułgar Dymitar Makriew, on też będzie szukał szansy.

- Ale przecież Gierczak wcale nie musi grać w ataku?

- W meczach sparingowych występowałem w pomocy, gdzie zresztą dobrze się czuję, ale wszystko zależy od trenera.

- Będzie jednak ciężko, tym bardziej że na Roosevelta nie ma już Adama Kompały, z którym graliście niemal na pamięć.

- Na pewno pierwsze mecze bez Adama będą ciężkie. Mam jednak nadzieję, że jego odejście będziemy odczuwać możliwie najkrócej.

- W lecie stracił pan niemal wszystkich kolegów ze starej paczki.

- To prawda, bo ze starego Górnika ostałem tylko ja i Michał Probierz. Można jeszcze doliczyć Błażeja Radlera, a reszta przyszła już później.

- Ekipa ostała robita?

- Tak można powiedzieć, bo z kolegami tworzyliśmy naprawdę zgraną paczkę. Momentami było może biednie, ale jakoś się wspieraliśmy i wszystko szło do przodu. Ale każdy jest kowalem swojego losu, koledzy mieli prawo odejść. Część nie osiągnęła porozumienia w sprawie nowych kontraktów, z kilku rezygnował klub. Ja nie miałem żadnego pola manewru, bo kontrakt mam ważny jeszcze dwa lata. Szkoda jednak, że tak niewielu nas zostało.

- Z którym z napastników najlepiej się pan rozumie?

- Z Adrianem Sikorą, bo on jest w Górniku najdłużej.

- Czy można powiedzieć, że po zmianach kadrowych Górnik znów będzie wielki?

- Mamy zupełnie nowy skład i dopiero liga pokaże, na co nas naprawdę stać. Kluczowi zawodnicy odeszli, ale przyszli następcy z nazwiskami, więc straty się pewnie zrównoważą. Z ostateczną oceną wstrzymajmy się jednak do pierwszego spotkania.

źródło: Tempo
nadesłał: Matt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]