Forum
 

Moskal nie ma żalu do Wisły

Rozegrał w lidze ponad 250 meczów. Trudno wyobrazić sobie bardziej doświadczonego piłkarza w naszej ekstraklasie. Wisła Kraków postanowiła się z nim jednak rozstać. Pod uwagę wzięto pewnie wiek piłkarza. Kazimierz Moskal ma już 36 lat. Nie czuje jednak uciekającego czasu. 
Z Krakowa do Zabrza jest tylko jeden skok. Godzinka jazdy samochodem to pryszcz - mówi Kazimierz Moskal.

Moskal trenuje i myśli o nadchodzącym sezonie. Nie wraca pamięcią do gry w Wiśle Kraków. O rozstaniu z tym zespołem mówi raczej niechętnie. Nie ma żalu do działaczy Wisły. Pewien etap w jego życiu został zamknięty.
- Nie ma do czego wracać - dodaje. - Życie toczy się do przodu.
Dlaczego wybrał Górnika? Odpowiedź jest bardzo prosta. Działacze z Zabrza jako pierwsi przedstawili swoją ofertę.
- Na tym się więc skupiłem - mówi piłkarz. - O tym, że inne kluby były zainteresowane moją osobą dowiadywałem się z gazet. Z nikim nie prowadziłem rozmów.
Kontrakt podpisał na rok. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, być może kolejny sezon również spędzi w Zabrzu. Wie jednak, że czeka go niezwykle trudne zadanie. Ma tu dowodzić linią obronną. Na jego doświadczenie i ogranie liczy trener Waldemar Fornalik. A Górnik to przecież dziś zupełnie nowa drużyna.
- Zmiany w kadrze były bardzo duże. Połowa zespołu to nowi ludzie. Najważniejszym problemem będzie więc zgranie - mówi. - Mimo to myślę, że jesteśmy w stanie dobrze się zaprezentować. Nie lubię tak wróżyć przed ligą. Boisko i tak wszystko zweryfikuje. Jestem jednak optymistą. Inne podejście do życia nie miałoby sensu.
Aklimatyzacja w Górniku nastąpiła bardzo szybko. Moskal znał się z wieloma piłkarzami. Co prawda z żadnym z nich nie grał wcześniej w jednym zespole. Jedynie z Krzysztofem Bukalskim reprezentowali w przeszłości w tym samym okresie Wisłę Kraków. Jak podkreśla Moskal, nigdy razem nie wystąpili jednak na boisku. Nie rozegrali wspólnie ani jednego meczu. Grali natomiast przeciwko sobie. Podobnie zresztą jest z większością piłkarzy Górnika. Rywalizowali na murawie. Stąd się znają.
Mimo iż będzie występował w Zabrzu nie zamierza się tu przeprowadzać. Mieszka w Krakowie.
- Synowie uczą się w Krakowie. Nie byłoby sensu ich stamtąd wyrywać - dodaje Moskal. - Poza tym z Krakowa do Zabrza jest tylko jeden skok. Godzinka jazdy samochodem to pryszcz.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online