Pomeczowe wypowiedzi trenerów ()

Leszek Ojrzyński (trener Stali): - Nie można gorzej przegrać. Dostaliśmy bramkę, która zabrała nawet punkt. Nie mieliśmy szans, by to odrobić. To najgorsze dla piłkarzy i trenerów. Na całe szczęście liga się nie kończy. Trzeba patrzeć z optymizmem. W pierwszej połowie powinniśmy prowadzić wyżej. W drugiej połowie popełniliśmy błąd taktyczny przy rzucie rożnym. To dało wiatru Górnikowi. Nie da się ukryć, że mieliśmy szczęście, bo w paru sytuacjach piłka powinna wpaść do naszej siatki, a nie wpadła. To ciężki dzień. Jest jednak takie powiedzenie: co cię nie zabije, to cię wzmocni. My jeszcze żyjemy. Trzeba zobaczyć czy ten mecz da kopa, czy nas dociśnie. Trzeba walczyć dalej! Będziemy analizować, czemu w niektórych momentach nogi nie niosły. Może chodzi o treningi na sztucznej nawierzchni? Jeśli chodzi o sprinty, o energię to słabo to wyglądało. Potrzebujemy spokojnej analizy. Dziś zabrakło strzelonego karnego, konsekwencji w ustawieniu, mądrości, w niektórych momentach umiejętności albo fartu. To my minutę przed bramką na 1:2 mieliśmy rzut rożny. Oddaliśmy jednak pole. Mamy trzech napastników, jest rywalizacja. Od meczu zależy, kto będzie grać. Dziś Kolew zdobył upragnioną bramkę, ale to nic Stali nie dało.

Marcin Brosz (trener Górnika): - Mam przed oczami obrazek, że z gola najbardziej cieszyli się rezerwowi. Tworzyliśmy zespół i to było widać. Początek nie był taki jak chcieliśmy. Bramka, sytuacja z analizą VAR... Wiele rzeczy wpłynęło na to, żebyśmy nie złapali tempa i nie realizowali tempa. Cieszy, że z minuty na minutę szło lepiej. Ogromna radość, że punkty zostają w Zabrzu. Bardzo dobrze zareagowali starsi piłkarze, którzy uporządkowali grę. Dążyliśmy do głównego celu, czyli żeby piłka była jak najbliżej bramki Stali. Cieszy zrealizowanie planu. Kluczem do zwycięstwa okazała się konsekwencja i dobre poruszanie po boisku. Nie wdawaliśmy się w przepychanki, tylko szukaliśmy miejsca do przewagi. To powodowało, że gra była płynna, stąd wzięły się sytuacje. Każdy coś wniósł do zwycięstwa. "Richi" (Richmond Boakye - red.), Piotrek Krawczyk, Norbert Wojtuszek dali dobre zmiany. Nie chciałbym nikogo ominąć. Bez gry defensywnej nie byłoby tyle sytuacji w drugiej połowie. Cieszymy się, że Richi Boakye jest z nami. Młodzi chłopcy widzą jak się porusza, jak przygotowuje do zajęć. To casus Igora Angulo.

źródło: gol24.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]