Forum
 

Lukas Podolski zimą w Górniku? ()

To może być prawdziwy hit transferowy ekstraklasy. Lukas Podolski negocjuje z Górnikiem Zabrze. Mistrz świata z reprezentacją Niemiec może trafić na Śląsk już w zimowym oknie transferowym.
Czy Podolski wreszcie spełni wieloletnią obietnicę? Kibic 14-krotnego mistrza Polski, urodzony w Gliwicach reprezentant Niemiec wielokrotnie deklarował, że na zakończenie swojej bogatej kariery zagra w ukochanym Górniku.  Mijały lata i nic się w tym temacie nie działo. Wielu kibiców pogodziło się, że były to słowa rzucone na wiatr. Zwłaszcza, że w rozmowie z "Super Expressem" sprzed roku wycofywał się ze swoich słów. – Nie mówię "nie", ale tu musi się zgrać wiele czynników – powiedział Lukas Podolski. Możliwe, że właśnie się zgrało, o czym niżej.

Jak wygląda sytuacja? 34-latkowi kończy się w styczniu kontrakt z japońskim Vissel Kobe, którego najpewniej nie przedłuży. Po tym czasie zamierza wrócić do Europy. W Górniku zdali sobie sprawę, że to być może ostatni moment, aby złapać chwilę i sprowadzić 130-krotnego reprezentanta Niemiec, który pomimo że za naszą zachodnią granicę wyjechał w wieku dwóch lat, zachował silne więzy z Polską. Cały czas ma tu rodzinę.

Bez wątpienia dla zabrzan byłby to świetny transfer. Pomijając nawet wkład sportowy, bo nie wiemy, ile jest jeszcze w stanie dać na boisku „Poldi”, ale marketingowo i wizerunkowo niezaprzeczalnie pozytywny. Porównywalny z przyjściem do Legii Warszawa Danijela Ljuboji. Impuls dla całej ligi, na którą choć na chwilę zwróciliby uwagę za granicą. Takie nazwisko przyciągnęłoby zainteresowanie mediów, kibiców na trybuny i być może pieniądze, których Górnik Zabrze potrzebuje.

Lukas Podolski wiąże z naszym krajem nie tylko swoje boiskowe plany, ale może przede wszystkim – biznesowe. Jedno z drugim silnie się łączy. „Poldi” to bowiem prężny przedsiębiorca świetnie radzący sobie m.in. w gastronomii. Z sukcesem wszedł na rynek lodów i kebabów. Pytał, jak wygląda w tych branżach polski rynek i generalnie klimat do robienia interesów. Plan zakłada, że lodziarnie miałby otworzyć nad morzem. Kebabami mieliby się zajadać na Śląsku.

Oba biznesy piłkarza bardzo dobrze radzą sobie w Niemczech. W Kolonii, z którą Lukas jest mocno związany, otworzył już kilka knajp. Zimne frykasy, i sam Podolski, cieszyły się takim zainteresowaniem, że gdy otwierał drugi lokal, lokalne władze zabroniły snajperowi pojawiać się na miejscu. W przypadku pierwszego takiego wydarzenia przyszło kilka tysięcy fanów zawodnika, co sparaliżowało okolicę.

Jego przysmaki są też sprzedawane na stadionie FC Köln, w którym zagrał 181 meczów i strzelił 86 goli. Czy zatem Podolski u schyłku swojej bogatej kariery jednak dotrzyma słowa – będzie kręcił obrońcami ekstraklasy, a przy okazji lody?

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online