Forum
 

Debiutant wypycha Tomasza Loskę z bramki? ()

To była jedna z największych niespodzianek ostatniego meczu Górnika. W meczu przeciwko Arce między słupkami stanął 19-letni Daniel Bielica.
Kiepskie wyniki osiągane przez górniczą jedenastkę sprawiły, że trener Marcin Brosz zdecydował się na zmiany w składzie. W podstawowym składzie na boisko wybiegł Daniel Bielica, a także Marcin Urynowicz. Dla tego pierwszego był to debiut w ekstraklasie, z kolei napastnik Górnika zagrał w wyjściowym zestawieniu po raz pierwszy od lipca. Większym zaskoczeniem było oczywiście postawienie na nastolatka w bramce.
Od wiosny zeszłego roku niekwestionowanym numerem 1 między słupkami zabrzańskiej jedenastki jest Tomasz Loska. Pomógł drużynie w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. W poprzednim sezonie też był mocnym punktem zespołu. Zimą mocno naciskał go Wojciech Pawłowski, ale skończyło się na tym, że były bramkarz Udinese zagrał tylko w jednym wiosennym spotkaniu przeciwko Sandecji. Tak stale bronił Loska. Teraz Pawłowskiego nie ma już w kadrze pierwszej drużyny. W weekend zagrał w… halowym turnieju piłkarskich trójek w Kielcach.
Po serii niepowodzeń trenerzy Górnika zdecydowali się na zmianę w bramce i na postawieni na absolutnego debiutanta. Dotychczas młody Bielica występował w meczach o Puchar Polski. Zagrał w wysoko wygranym meczu z Unią Hrubieszów 9:0 i z Rozwojem Katowice 4:1. Z Arką przyszło mu zagrać w ekstraklasie.
– Nie ukrywam, że stres przed samym spotkaniem był. O tym, że zagram dowiedziałem się, kiedy zobaczyłem swoje nazwisko na tablicy. Wtedy byłem już pewien, że wybiegnę na murawę – opowiada o swoich przeżyciach związanych z pierwszym ligowym występem.
Bielica zaczął bardzo dobrze, od wygrania pojedynku jeden na jeden z Maciejem Jankowskim. Na początku drugiej połowy wyszedł z kolei obronną ręką po uderzeniu Luka Zarandii. – Dzięki takim interwencjom można było złapać więcej pewności, bo wiadomo, że to pierwszy mecz. Szkoda jednak, że w tym moim debiucie nie udało mi się zachować czystego konta – podkreśla.
W 57 minucie, atomowym strzałem z ponad 30 metrów z rzutu wolnego zaskoczył go Michał Nalepa. – Piłka poszła po ręce. Ciężko tak na gorąco powiedzieć, czy mogłem to obronić czy nie. To będziemy analizować z trenerami – komentował krótko całą sytuację zaraz po spotkaniu.
„Górnicy” mają ostatnio pecha do strat bramek z dalekich wolnych. Wcześniej podobnego gola stracili przed tygodniem w starciu z Miedzą, kiedy do siatki Loski trafił Petteri Forsell. Czy Bielica zagra w kolejnym spotkaniu? – Tutaj już decyzja należy do trenera Brosza, czy postawi na mnie, czy nie. Ciężko mi powiedzieć – mówi nastolatek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online