Forum
 

Prezes Górnika o transferze Szymona Żurkowskiego: Nie zostaliśmy zalani ofertami ()

Szymon Żurkowski przebojem wywalczył sobie miejsce w zespole z Zabrza. Stało się to wiosną zeszłego roku. W poprzednim sezonie był prawdziwą rewelacją na polskich boiskach. Okrzyknięto go objawieniem 2017 roku, a UEFA umieściła na liście 50 największych talentów. Od zeszłej zimy głośno o tym, że wkrótce Szymon Żurkowski może opuścić Górnika... 
"Sport" pisał niedawno o zainteresowaniu piłkarzem takich klubów, jak Southampton czy Hamburger SV. Na liście tych, którzy widzieliby „Zupę” u siebie jest też włoska Fiorentina. Wspomina się też inne niemieckie kluby, jak Borussię Dortmund czy VfL Wolfsburg, a także belgijski Club Brugge. Jak na dziś wygląda sytuacja młodzieżowego reprezentanta Polski? Czy zimą opuści Górnika czy jednak raczej jeszcze nie?
– Bierzemy pod uwagę każdą opcję. Wiemy, że jest zainteresowanie jego osobą, jednak nie zostaliśmy zalani ofertami – tłumaczy Bartosz Sarnowski, prezes Górnika.
Okazuje się, że wśród potencjalnych zainteresowanych transferem znalazły się też polskie kluby! – Zdarzyły się dwa pytania z klubów z ekstraklasy, ale obu podziękowaliśmy. Nie byliśmy zainteresowani – mówi krótko sternik klubu z Zabrza.
Latem zeszłego roku, o 21-latka pytała Wisła Kraków. Później zainteresowanie czyniła też Legia. Właściciel i prezes klubu z Warszawy Dariusz Mioduski twierdził wręcz, że utalentowani gracze z ekstraklasy powinni wybijać się na Zachód z Legii… W Zabrzu nie podjęto jednak żadnych rozmów.
Wiadomo, że jeśli Żurkowski opuści Górnika, to w grę wchodzi w zasadzie tylko zagraniczna opcja. Polskich klubów, nawet tych czołowych, nie stać na wyłożenie kilku milionów euro za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników w kraju.
Za jakie pieniądze Żurkowski mógłby w takim razie opuścić Zabrze? Mówi się nawet o 4 milionach euro! Włoski portal calciomercato.com pisał ostatnio o tym, że błyskotliwy pomocnik Górnika jest na oku samego Pantaleo Corvino, speca od wynajdowania utalentowanych zawodników, za którego dyrektorskiej kadencji do Fiorentiny trafiali tacy zawodnicy, jak Zdravko Kuzmanović, Stevan Jovetić, Adrian Mutu czy Artur Boruc. We Florencji był też Rafał Wolski (kosztował 2,7 mln euro) czy jest bramkarz młodzieżowej reprezentacji Polski Bartłomiej Dąbrowski (Jaga otrzymała za niego 2,5 mln euro). Za „Zupę” trzeba zapłacić więcej.
– Nie powiem, jaka kwota by nas zadowoliła. Pieniądze lubią przecież ciszę. Jak mówię, jesteśmy przygotowani na każdą opcję. Trzeba też pamiętać o tym, że umowa piłkarza z klubem obowiązuje do końca 2020 roku, a więc jest to dość długi czas – zaznacza prezes Sarnowski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online