Powrót Łukasza Wolsztyńskiego ()

We wczorajszym towarzyskim meczu z Wisłoką w Dębicy zagrał wracający do gry po kontuzji Łukasz Wolsztyński.
W poprzednim sezonie, silny jak tur napastnik, należał do najmocniejszych punktów rewelacyjnie spisującego się w ekstraklasie zespołu Marcina Brosza. Nie strzelał może za dużo goli, ale z przodu harował za dwóch, dzięki czemu dużo łatwiej grało się i strzelało Igorowi Angulo. 
Niestety, tuż przed Wielkanocą, w meczu przeciwko Sandecji „Wolsztyn” nabawił się bardzo poważnej kontuzji zerwania wiązadeł. Zabieg i długa rehabilitacja sprawiły, że 23-latek zniknął, jak wcześniej jego brat bliźniak Rafał, z ligowych boisk.
Teraz wszystko jest już w porządku. Tydzień temu, w meczu rezerw Górnika, Łukasz wszedł na boisko w końcówce, zmieniając brata i zdążył się jeszcze wpisać na listę strzelców w meczu przeciwko Ruchowi Radzionków. Co ciekawe w wygranym 3:1 spotkaniu z „Cidrami” wszystkie bramki zdobywali piłkarze, którzy w ostatnim czasie leczyli urazy wiązadeł, a więc Rafał i Łukasz Wolsztyńscy oraz Konrad Nowak.
– Szczerze powiedziawszy to liczyłem na to, że wrócę na boisko szybciej. Wszystko się jednak przeciągnęło i minęło już bite sześć miesięcy. Teraz na szczęście wszystko jest już w porządku. Cieszę się, że wróciłem na boisko, cieszę się, że zdobyłem bramkę w rezerwach – mówi Łukasz Wolsztyński.
Ambitnego piłkarza pytamy jak się czuje fizycznie w kontekście kolejnych ekstraklasowych gier Górnika? – Z formą fizyczną jest naprawdę dobrze. Przez to, że wszystko się przeciągnęło i wydłużyło, to miałem więcej czasu, żeby popracować nad swoją dyspozycją. Już teraz jestem przygotowany na to, żeby nie tylko wejść na 15 czy 20 minut, ale zagrać połówkę spotkania czy nawet więcej. Nie chcę spędzić kolejnych pięciu czy sześciu meczach w rezerwach, żeby dochodzić do siebie. Chcę pomóc drużynie w ekstraklasie – podkreśla „Wolsztyn”.
Powrót do pierwszego zespołu nastąpił wczoraj. Zabrzanie zagrali kontrolne spotkanie z zaprzyjaźnioną Wisłoką Dębica, a Łukasz Wolsztyński zagrał całą drugą połowę.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online