Forum
 

Wciąż nie wiadomo, kiedy do gry wróci Szymon Żurkowski ()

Miało nie być tak źle. Młodzieżowy reprezentant Polski oraz lider Górnika Szymon Żurkowski miał szybko wrócić na boisko. Tymczasem przerwa w grze przedłuża się.
18 sierpnia Górnik podejmował u siebie Lechię. Zabrzanie przegrali spotkanie z ówczesnym liderem ekstraklasy, który mecz kończył z ośmioma żółtymi kartkami na koncie. Gdańszczanie na stadionie im. Ernesta Pohla grali momentami brutalnie, a w końcówce spotkania doświadczył tego właśnie Żurkowski. Z tyłu został brutalnie zaatakowany przez Michała Maka i murawę opuścił na noszach.
Pierwsze prognozy co do tego, jak poważny jest to uraz nie były optymistyczne. Potem jednak po badaniach okazało się, że prawa kostka nie jest tak mocno poobijana, jak się wydawało. W Zabrzu mieli nawet nadzieję, że jeszcze przed przerwą na kadrę młodych piłkarz zagra w ligowym spotkaniu. Sztab medyczny Górnika stwierdził jednak, że lepiej będzie zaczekać. Kolejne badania, które młody piłkarz przeszedł podczas zgrupowania młodzieżowej reprezentacji Polski, wykazały uszkodzenia więzozrostu strzałkowo-piszczelowego w stawie skokowym prawej nogi. Lekarze młodzieżowej kadry prognozowali przerwę od 6 aż do 3 miesięcy!
Ze zdrowiem zawodnika nie jest jednak tak źle. Ostatni tydzień „Żurek” spędził na kolejnych badaniach i rehabilitacji. Od przyszłego tygodnia ma wejść stopniowo w trening. Trener Marcin Brosz nie jest jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, kiedy jego czołowy zawodnik wróci do grania. – Szymon jest pod okiem lekarzy, którzy sami zdecydują, kiedy będzie zdolny do grania. On oczywiście pali się do treningu i żeby jak najszybciej wrócić na boisko, ale na razie musimy czekać – tłumaczy szkoleniowiec Górnika.
Trenera Brosza pytamy o brutalne faule na Żurkowskim w ostatnim czasie. – My możemy tylko apelować w tej sprawie, ale tutaj wszystko leży w gestii sędziów. Co do meczu z Lechią, to wszystko kumulowało się z minuty na minutę, aż w końcu poważnie ucierpiał Szymon. Żeby było jasne, sami jesteśmy zwolennikami twardej gry. To się podoba kibicom i tak sami chcemy grać. Co innego jednak taki styl grania, a co innego brutalność – podkreśla szkoleniowiec jedenastki z Zabrza.
Na absencji jednego z najlepszych obecnie polskich pomocników traci nie tylko sam klub, ale też młodzieżowa reprezentacja, co było widać w spotkaniach eliminacyjnych z Wyspami Owczymi oraz Finlandią w tym tygodniu. Teraz pozostaje mieć nadzieję i trzymać kciuki, że 20-latek szybko zdoła się wykurować i nie tyko wspomoże swój zespół, ale też kadrę do lat 21. Tą w październiku czekają bowiem decydujących spotkaniach z Danią (12.10) i Gruzją (16.10), które zdecydują o tym czy w czerwcu przyszłego roku nasza młodzieżówka zagra w finałowym turnieju we Włoszech i San Marino.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online