Forum
 

Młodzi wciąż dostają szansę ()

Kontuzje środkowych pomocników Szymona Żurkowskiego oraz Macieja Ambrosiewicza sprawiły, że trener Marcin Brosz po raz kolejny w tym sezonie nie bał się zaryzykować i wpuścił na boisko nastolatka, 17-letniego Wojciecha Hajdę.
Urazy dwóch „etatowych”, dodajmy bardzo młodych zawodników, młodzieżowych reprezentantów Polski, sprawiły, że szkoleniowiec Górnika sięgnął po kolejnego młodego zawodnika ze swojej talii. Tym razem padło na urodzonego 23 maja 2000 roku Wojciecha Hajdę. Ten były zawodnik Ruchu Radzionków, który później piłkarskiego abecadła uczył się w Gwarku Zabrze, przed piątkowym spotkaniem z Zagłębiem, miał na swoim koncie ledwie kilkadziesiąt sekund gry w ekstraklasie w meczu przeciwko Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zastąpił wtedy na boisku w samej końcówce Igora Angulo. W meczu przeciwko Zagłębiu (2:2) zagrał już od pierwszej minuty i trzeba przyznać, że radził sobie bez kompleksów w starciach z doświadczonymi rywalami.
To piłkarz, którego chwali Marcin Bochynek, który jak mało który szkoleniowiec ma trenerskie oko do wyławiania piłkarskich perełek. Hajda jest kolejnym z nastolatków, których trener Brosz odważnie wprowadza do zespołu. Swoją markę ma już 19-letni Maciej Ambrosiewicz, który debiutował w zespole latem 2016 roku. Kilka tygodni temu szansę debiutu otrzymał 18-letni Adrian Gryszkiewicz. Teraz dochodzi Hajda czy siedzący w piątek na ławce inny 17-latek Bartosz Bartczuk.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online