Forum
 

Czy Igor Angulo się przełamie? ()

- W każdym meczu daję z siebie wszystko. Bramka z Zagłębiem na pewno by mnie ucieszyła, ale ważniejsze od niej będzie zwycięstwo zespołu - mówi przed dzisiejszym meczem Igor Angulo.
Doświadczony napastnik z Kraju Basków nie trafił do siatki od 8 meczów. Ostatniego gola - z karnego - zdobył na początku grudnia w starciu z Wisłą Kraków (3:2). Ostatnią bramkę strzeloną z gry celebrował pod koniec listopada, w zwycięskim spotkaniu z Jagiellonią Białystok (3:1). Od tego czasu 34-letniemu napastnikowi nie udaje się zdobywać goli, choć notuje asysty, jak choćby w tegorocznych meczach z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza i Śląskiem Wrocław.
Na razie licznik ze zdobytymi przez Angulo golami zatrzymał się na liczbie 19, a jeszcze niedawno wydawało się, że Hiszpan będzie piątym piłkarzem w historii naszego futbolu, który w jednym sezonie przekroczy liczbę 30 trafień.
- Ze zdobyciem 30 goli Angulo może mieć problem. Tak to jednak jest z napastnikami. Jak mają dobrą passę, to wszystko ląduje w siatce, a innym razem jest gorzej. Trafnie ujął to Maciek Murawski, mówiąc, że napastnik jest jak keczup. Czasami się naciska i nic nie leci, a za kolejnym razem rozlewa się wszędzie. Co do Angulo, to pewnie dobra seria za jakiś czas wróci. Trzeba jednak poczekać - mówi Kamil Kosowski, były piłkarz m.in. Górnika i Wisły, a obecnie piłkarski ekspert.
Sam zawodnik przygotowuje się do dzisiejszego starcia z Zagłębiem. - Jesteśmy skoncentrowani. Chcemy się odbudować, a najlepsze w tym będzie zdobycie trzech punktów przed naszą widownią. Wiemy, że jak zagramy na 100 procent swoich możliwości, to możemy pokonać każdego. Dlatego głównie musimy się skupić na sobie i na swojej grze - podkreśla Igor Angulo.
Kibice 14-krotnego mistrza Polski mocno liczą na bramki hiszpańskiego snajpera, bo kiedy on trafiał do siatki, to Górnik wygrywał i piął się w tabeli. Jak będzie dzisiaj, dowiemy się wieczorem. Pierwszy mecz obu zespołów zakończył się wygraną lubinian 3:2. Angulo gola w nim nie zdobył, a mecz został zapamiętany nie tylko z powodu dwóch trafień Jakuba Świerczoka, ale też nieuznanego - po interwencji VAR-u - gola Szymona Matuszka w końcówce pierwszej połowy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2017 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online