Forum
 

Marcin Brosz: Musimy się jeszcze bardziej rozwijać ()

- Grałem w meczu, który ostatni raz zakończył się wygraną Górnika w Warszawie. To było w 1998 roku. Nie chciałbym jednak, aby wracano tak daleko pamięcią i mam nadzieję, że w niedzielę napiszemy nową kartę w historii – mówi trener Górnika Marcin Brosz. 
- Przygotowujemy do meczu z Legią. Cieszymy się z tego, co się dzieje w klubie i na trybunach. Byłem pod wrażeniem, kiedy w kilka godzin rozeszło się prawie 2 tysiące biletów na mecz w Warszawie. Wiemy, że kibice będą z nami – podkreśla Marcin Brosz.
Szkoleniowiec uczestniczył w meczu, który zakończył się wygraną Górnika na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Było to w październiku 1998 roku, a zabrzanie wygrali 1:0. Brosz w 69 minucie zastąpił na boisku w środku pomocy Dariusza Dźwigałę. Zwycięskiego gola zdobył wtedy w samej końcówce inny rezerwowy Tomasz Sobczak. Od tamtego czasu jedenastka z Zabrza nie potrafiła wygrać z Legią na jej terenie, notując w tym czasie pięć remisów i przegrywając 11 razy.
Tyle tylko, że statystyki, a ligowa rzeczywistość z udziałem Górnika, to w tym sezonie dwie różne rzeczy.
- Przed nami ważne mecze w tym roku, chcemy podtrzymać formę nie tylko motoryczną, ale i ten entuzjazm, który nas cechował na początku rozgrywek – mówi Brosz.
Jak będzie w takim razie w meczu na szczycie z Legią w niedzielę? - Naszym celem jest odpowiednie przygotowanie do każdego kolejnego starcia. To się nie zmieni, znacie mnie, tak pracujemy. Nie zaznaczamy sobie na mapie klubów, które pokonaliśmy. Każdy mecz jest trudny i ostatnie spotkania mogły dla nas zakończyć się dużo gorzej. Zdobyliśmy w trzech meczach siedem punktów, ale mogło być zupełnie inaczej. Lech przyjechał bardzo dobrze przygotowany i mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Przeciwnicy coraz lepiej przygotowują się do meczów z nami, w większym stopniu skupiają się na nas. Musimy się jeszcze bardziej rozwijać, dalej mocno pracować, żeby nadal tak punktować – mówi trener Brosz, który w ostatnim czasie ma wielkie powody do zadowolenia i satysfakcji.
- Widać jak ten zespół się rozwija. Pamiętam, gdy trener Jan Kowalski, po meczu z Karviną, usiadł ze mną i powiedział, że widzi ogromny postęp. On patrzył z dystansem, sam wypuścił wielu zawodników do ekstraklasy. Nic dodać, nić ująć, gdy słyszy się takie słowa od takiej osoby – podkreśla szkoleniowiec Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online