Forum
 

To nie koniec rewolucji kadrowej w Górniku ()

Czy gwałtowna kuracja odmładzająca wyjdzie drużynie z Roosevelta na dobre? Trener Marcin Brosz jest jednak konsekwentny.
Gruntowana przebudowa kadry postępuje. Powrót zespołu do Ekstraklasy już w tym sezonie jest mało prawdopodobny, więc trener Marcin Brosz pełnymi garściami sięga po młodych zawodników, by przebudować całkowicie szatnię. Nic dziwnego, że starsi piłkarze zaczynają się obawiać o swoją pozycję i miejsce w drużynie. 

Stoperzy odejdą z Zabrza?
Czy trudne rozstania ze starszymi piłkarzami to dobry kierunek działań? - Teraz młodzież dostaje szansę w Górniku i to dobrze dla klubu. Ale z drugiej strony nie jest tak, że mamy tylko młodych zawodników w kadrze meczowej. Są także starsi, którzy służą młodzieży swoim doświadczeniem. Mam na myśli Igora Angulo czy Szymona Matusza. Oni są dobrymi wzorcami dla młodych – uważa Bartosz Kopacz, który najprawdopodobniej w czerwcu opuści Roosevelta. Stoperowi Górnika 30 czerwca kończy się kontrakt z zabrzańskim klubem, a nowego jeszcze nie podpisał. Już wcześniej pisaliśmy, że nowy przydział Kopacza to Zagłębie Lubin. Jego ewentualne odejście byłoby sporą stratą dla górniczej defensywy. - Na razie mam ważną umowę z Górnikiem i skupiam się wyłącznie na grze dla tego klubu. Nie będę teraz komentował mojej sytuacji, spekulował, gdzie zagram w nowym sezonie. To wszystko okaże się w czerwcu – mówi nam Kopacz, który zarówno w sezonie spadkowym Górnika, jak i w obecnym strzelił 4 bramki. Szczególnie efektownie „Bartek” zaprezentował się w pucharowym meczu z Legią, w którym dwukrotnie trafił do siatki. Bardzo dobra gra w tym spotkaniu raczej przesądziła o tym, że po sezonie piłkarz znajdzie się w nowej drużynie.
Kolejny stoper, który po sezonie opuści Górnika, to Oleksandr Szeweluchin. Kontrakt 34-letniego Ukraińca także wygasa w czerwcu i zawodnik jest już pogodzony z myślą, że musi sobie szukać nowego pracodawcy. Nie grał za wiele jesienią ubiegłego roku, co tłumaczył sobie limitem dla graczy spoza Unii Europejskiej. Wiosną, gdy nie ma już w klubie Bośniaka Armina Ćerimagicia „Szewa” nie zagrał ani jednego spotkania w I lidze, występując do momentu kontuzji mięśnia dwugłowego w III-ligowych rezerwach. - Jeszcze nie wiem, co będzie ze mną po sezonie – nie chce wchodzić w szczegóły Szeweluchin, gdy pytamy go o konkrety.

Kwiek a sprawa logiki...
Rozstanie z Adamem Danchem (jego przypadek jest inny od pozostałych), Dawidem Plizgą i Rafałem Kosznikiem nie kończy rewolucji kadrowej. Poza wspomnianym Szeweluchinem na odstrzał ma iść bramkarz Grzegorz Kasprzik, a także rehabilitujący się po zabiegu Mariusz Przybylski i Aleksander Kwiek. Ten ostatni został wcześniej przesunięty do drugiej drużyny, zaś negocjacje w sprawie rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron nie powiodły się. W jego wypadku bardzo zasadne wydaje się pytanie, po co w czerwcu ubiegłego roku podpisywano z nim nowy kontrakt (ma on obowiązywać do lata 2018 roku, ale tylko pod warunkiem awansu drużyny do ekstraklasy i rozegrania określonej liczby meczów), by po kilku miesiącach relegować go do rezerw... Logiki w tym nie ma żadnej, a koszty rosną...
Jeśli Górnik pozostanie na kolejny sezon w I lidze, proces rozstawania się ze starszą generacją zawodników zostanie przyśpieszony. W przypadku awansu – będzie przyhamowany. Jeszcze raz Kopacz. - To nie jest tak, że nie interesuje nas awans. Chcemy wrócić do ekstraklasy i zrobimy wszystko, by tak się stało. Nie tylko moje zdanie jest takie, że nawet jak mamy 7 punktów straty to trzeba twardo walczyć. Dodatkowo trzeba pamiętać, że mecze z GKS Katowice i Chojniczanką, czyli rywalami z czołówki mamy u siebie. Na pewno nie poddamy się tak łatwo! - deklaruje Kopacz.
Starsze pokolenie zabrzańskich piłkarzy, które z niejednego pieca chleb jadło, nie jest zgodne w kwestii drastycznego odmładzania zespołu. - Nie widzę spójności w ostatnich ruchach klubu. Szczególnie jestem zaskoczony odsunięciem od gry Adama Dancha. Moim zdaniem to niezrozumiałe, to wielki błąd Górnika. On 10 lat grał w klubie i zostawił w nim wszystko co najlepsze. Teraz szansę dostali młodzi, ale czy oni udźwigną ciężar odpowiedzialności? - zastanawia się Jacek Grembocki, dwukrotny mistrz Polski w barwach zabrzańskiego klubu.

Więcej w "Sporcie".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online