Forum
 

Próba generalna bez rewelacji ()

0:2 z Celje, 1:1 z drugoligowcem ze Słowacji... Ostatnie dwa sparingi przed ligą nie najlepiej wyszły Górnikowi.
Oprawa była ligowa. Na sparing przyszło blisko 2000 widzów, co jest ewenementem, skoro bilety były płatne, a na boisko wyszły dwie drużyny grające na zapleczu swoich najwyższych lig.
Górnik grał z Trincem pół roku temu i wygrał dosyć pewnie 2:0. Choć trzeba pamiętać, że rywal nie wykorzystał wtedy rzutu karnego. Tym razem padł remis. Absolutnie zasłużony, a szczególnie w pierwszej połowie więcej ciekawej gry pokazali rywale zabrzan. - Chłopcy chyba jeszcze są na urlopach. Trudno ich za cokolwiek pochwalić. Sporo chaosu, dużo strat, mało jakości... - krótko i celnie podsumował grę Górnika Jan Banaś, który mecz oglądał w towarzystwie Stanisława Oślizły.
Górnik faktycznie przez 20 minut męczył się na boisku. Nie było strzału, brakowało płynności, akcja przeprowadzona 4-5 podaniami w zasadzie nie miała miejsca. - W drugiej linii nie ma piłkarza, który rozegra piłkę w ofensywie, mało widoczni są napastnicy - to jeszcze raz Banaś. Goście byli bardziej konkretni, jednak w bramce świetnie spisywał się Tomasz Loska. Obronił trzy sytuacje sam na sam. Co prawda w dwóch wypadkach arbiter podniósł chorągiewkę, ale trzeba bramkarzowi oddać, że nawet w tych wypadkach był bezbłędny. Loska w ciągu 90 minut miał jedną wpadkę, za to bardzo kosztowną. Najpierw dobrze znany na Śląsku Matej Izvolt ograł Rafała Kosznika, po czym oddał lekki strzał na bramkę. Loska pod brzuchem puścił piłkę do siatki. - Moja wina, źle się ustawiłem, źle się rzuciłem. Mam nadzieję, że tym „babolem” wyczerpałem limit błędów na całe pół roku – przyznał młody bramkarz Górnika.
Trochę więcej gry gospodarze pokazali po przerwie. Bezbarwny w pierwszej połowie Arczon dograł trzy doskonałe piłki w pole karne, sporo jakości wniósł grający od 55 minuty Denis Janczo. Widać, że 19-letni Słowak ma „to coś”, szczególnie w grze ofensywnej. Gol na 1:1 był jednak zasługą weterana. Dawid Plizga, najaktywniejszy zabrzanin w pierwszej połowie, rozegrał „klepkę” w polu karnym i został sfaulowany, po czym sam pewnie wykonał „jedenastkę”. Górnik miał jeszcze kilka dobrych i wypracowanych okazji, ale to samo można powiedzieć o gościach. Choć Dani Suarez w wielu zagraniach pokazał spokój i jakość, to gra obronna całego Górnika pozostawia wciąż wiele do życzenia.
Dwa ostatnie sparingi, grane przez zabrzan w składzie zbliżonym do ligowego, to przegrana z Celje i remis z Trincem. Gra w obu spotkaniach pozostawiała wiele do życzenia, a trzeba pamiętać, że z piątkowym rywalem Górnika nie tak dawno grało Podbeskidzie. I wygrało pewnie 4:1, szczególnie po przerwie dominując na boisku. Na twarzach wychodzących ze stadionu kibiców było widać lekki niepokój. Czy uzasadniony? Pierwszy mecz ligowy z Tychami już w piątek...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online