Forum
 

Marcin Brosz: Wyjazd do Słowenii? Było warto ()

- Suarez przed podpisaniem kontraktu trenował z nami dwa tygodnie, bym mógł zobaczyć, czy po urazie gra na 100 procent i nie odstawia nogi - mówi szkoleniowiec Górnika Zabrze, Marcin Brosz.
» Warto było jechać na dwa mecze do Słowenii?
Marcin Brosz: - Zdecydowanie tak. Trenowaliśmy w bardzo dobrych warunkach, zagraliśmy dwa bardzo ciekawe mecze. Myślę, że teraz, kiedy gra już ekstraklasa, rozegranie takich sparingów w kraju byłoby niemożliwe.

» Wyniki były o tyle zaskakujące, że drugi skład pewnie wygrał z ósmym zespołem ligi słoweńskiej, a pierwszy - szykowany na mecz z Tychami - przegrał 0:2. Jak to tłumaczyć?
- Pewne wnioski na razie zostawię dla siebie. Tym bardziej, że staram się zrobić bardzo dokładną analizę obu meczów. Obserwując grę na „gorąco”, miałem nieco inne zdanie na temat kilku konkretnych sytuacji niż teraz, kiedy spokojnie oglądam je na ekranie. I właśnie o to chodzi. Oczywiście bardzo chcemy wygrywać, ale jeżeli na tle bardzo dobrego rywala, a takim było Celje, wychodzą pewne słabości, to... trzeba z nich wyciągnąć naukę.

» Tego zabrakło wam latem...
- Kilka razy o tym mówiłem. Wtedy wygrywaliśmy, nie traciliśmy goli, co chyba nas trochę „uśpiło”. Ale powtórzę, szczególnie w niedzielę graliśmy z bardzo dobrym zespołem, który za kilka dni zacznie ligę i będzie chciał walczyć może nawet o podium. Silni, wybiegani, nie ma w tej drużynie przypadkowych piłkarzy... Bardzo mi zależało na takim meczu.

» Jak wypadli zawodnicy sprowadzeni zimą?
- Ani lepiej, ani gorzej od innych. Zdaję sobie sprawę, że każdy nasz kibic chciałby, by od pierwszego występu robili różnicę, ale każdy piłkarz, szczególnie obcokrajowiec, musi mieć trochę czasu, by poznać zespół i zgrać się z partnerami. Legia sprowadziła Necida, reprezentanta swojego kraju i uczestnika mistrzostw Europy. Też nie jest tak, że od pierwszego meczu strzela gole jak Nikolić.

» Dani Suarez długo leczył kontuzję. Jak radzi sobie w poważnym graniu?
- Dlatego przed podpisaniem kontraktu trenował z nami dwa tygodnie, bym mógł zobaczyć, czy po urazie gra na 100 procent i nie odstawia nogi. Gdyby tak było, nie zostałby w Zabrzu, bo my nogi odstawiać nie możemy. W pierwszym sparingu wytrzymał godzinę, teraz cały mecz, za kilkanaście dni będzie jeszcze lepiej przygotowany do gry.

» Sądząc po przebiegu pierwszego meczu, chyba będzie panu w spotkaniu z Tychami brakowało pauzującego za kartki Rafała Kurzawy...
- To na pewno jest piłkarz pierwszego wyboru, bardzo na niego liczę. Strzelił pięknego gola, zaliczył asystę, ale o tym, że nie zagra, wiemy od listopada. Wyjdzie na boisko inny piłkarz i musi sobie poradzić. Dlatego tak bardzo byłem „zbudowany” grą młodzieży w meczu z Krsko. Każdy z tych chłopaków zrobił w ciągu pół roku wspólnej pracy duży krok do przodu.

» Kolejny mecz w piątek...
- Otwieramy trybuny dla kibiców. Chcę, by szczególnie nowi piłkarze zagrali w warunkach zbliżonych do ligowych. Na głównej murawie, dla widowni. To dla nas bardzo ważne. Dlatego zapraszam kibiców na stadion.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online