Co dalej z Arminem Cerimagiciem? ()

Kontrakt Armina Cerimagicia z klubem wygasa za pół roku. Nie można jednak wykluczyć, że 22-letni pomocnik w Górniku już nie zagra.
Armin Cerimagić pojawił się w Zabrzu latem 2014 roku. Górnik grał w ekstraklasie, a trenerem był Robert Warzycha. Nikt nie miał wątpliwości, że młody Bośniak ma nieprzeciętny talent, tylko że... rzadko pokazywał to na boisku. Początkowo z racji aklimatyzacji w nowym otoczeniu, ale też licznych kontuzji. Kiedy jednak latem Górnik spadł z ligi, wydawało się, że w I lidze 22-letni Cerimagić będzie bardzo silnym punktem zespołu - Bośniak był jednym z niewielu zabrzan, którzy wiosną, gdy drużyna spadła z ekstraklasy, grał na przyzwoitym poziomie.
- Cerimagić? Wszyscy wiedzą, że ma nieprzeciętny talent, tylko rzadko pokazuje to na boisku. Od takiego chłopaka trzeba oczekiwać więcej. Jeżeli Górnik chce walczyć o awans, to powinien mieć kreatywnego zawodnika w kadrze. Podnosi konkurencję i jest w stanie niekonwencjonalnie zagrać piłkę, wygrać jeden na jeden, zrobić różnicę w polu karnym. To ogromny kapitał. Z drugiej strony piłkarz zobaczył, że jest do zastąpienia. To zawsze uczy pokory - mówi Krzysztof Bukalski, były gracz Górnika.
Słowo „pokora” jest o tyle ważne, że Bośniakowi latem przyszłego roku kończy się 3-letni kontrakt z Górnikiem. Wstępne rozmowy klubu z zawodnikiem już były, ale bez konkretów. Cerimagić może więc zostać w Zabrzu na dłużej, może też 1 stycznia podpisać umowę z innym klubem. Trzeci wariant to odejście zimą za gotówkę, bowiem latem Górnik nie zarobi już na nim nawet euro. Cerimagić ma w kontrakcie wpisaną kwotę odstępnego w wysokości 250 tysięcy euro. To dużo. Nikt nie zapłaci takich pieniędzy za zawodnika bez goli i asyst, któremu za 6 miesięcy wygasa kontrakt, ale nie można wykluczyć, że połowę tej sumy Górnik byłby w stanie wytargować. Zawsze coś, choćby na ewentualne wzmocnienie składu w perspektywie walki o awans. Za 400-500 tysięcy można – na warunki I ligi – zakontraktować 2-3 niezłych piłkarzy.
Dodajmy, że na liście graczy, którzy 1 stycznia mogą podpisać kontrakty z innymi klubami, są też Bartosz Kopacz i Dawid Plizga. Choćby z tego względu zapowiada się w Zabrzu ciekawa zima.

Więcej w "Sporcie".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]