Marcin Brosz: Przed nami najważniejszy mecz jesieni ()

Dla Stali to mecz jesieni, bo przyjeżdża 14-krotny mistrz Polski. Dla zabrzan waga spotkania jest niezwykle istotna.
Kiedy obie drużyny pierwszy raz w tym sezonie wyszły na boisko, teoretycznie dzieliła je przepaść. Zabrzanie byli kilka tygodni po spadku z ekstraklasy, a Stal w tym czasie świętowała sukces w II lidze. Jednak w 2. kolejce padł w Zabrzu niespodziewany remis 1:1. Dziś? Patrząc na tabelę trudno dostrzec duże różnice. Górnik ma tylko o cztery punkty więcej, a patrząc tylko na ostatni miesiąc rozgrywek, to mielczanie zdobyli więcej punktów, i jeszcze mają mecz zaległy. Ba, potrafili wygrać z zespołami, z którymi drużyna Marcina Brosza przegrała. To Zagłębie, Miedź i Tychy.
Górnik jedzie do Mielca dziś. Bez Adama Wolniewicza, który pauzuje za kartki, za to z Mariuszem Przybylskim, który prawdopodobnie zajmie miejsce w środku pomocy. - Jest zdrowy i gotowy. Jest duża szansa, że zagra od pierwszej minuty - mówi Marcin Brosz, który pytany o znaczenie meczu mówi krótko: - Wszyscy mamy świadomość, że po przegranej z Miedzią wizyta w Mielcu urasta do meczu rundy. Wyniki innych meczów tak się ułożyły, że przed tygodniem w zasadzie nie straciliśmy nic do liderów, ale chcąc liczyć się w grze musimy odrabiać. Bardzo żałuję, że nie będzie naszych kibiców. Ich wsparcie, choćby w Katowicach i Bielsku-Białej było bezcenne. Chcemy im za to przywieźć do Zabrza trzy punkty. Warunek podstawowy? W końcu nie stracić gola. Mamy z tym ostatnio ogromny problem - mówi Brosz. Pytany o przyszłość nie chce mówić zbyt wiele. Można jednak założyć, że wynik spotkania i liczba punktów traconych do miejsc oznaczających awans będzie miała wpływ na to, co wydarzy się w Zabrzu zimą. Nawet nie chodzi o nastroje i nadzieje. Tylko teoretyczne szanse na awans mogą oznaczać, że przynajmniej jednego z graczy podstawowej jedenastki Górnik zimą sprzeda. Mniejsza strata z kolei da pretekst, by spróbować wzmocnić skład. Tym bardziej, że zabrzanie mają niezły kalendarz i wiosną zagrają na Roosevelta z całą czołówką ligi. - Tym bardziej liczy się tylko niedzielny mecz. Po przegranej z Miedzią nastroje były, bo musiały być, minorowe. Ale już wtedy powiedziałem, że przed nami najważniejszy mecz jesieni. W Mielcu... - kończy Brosz.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]