Katastrofalny bilans Górnika ()

Patrząc na tabelę, trudno nie dojść do wniosku, że zabrzański Górnik to typowy średniak. Za słaby, by awansować i za dobry, by spaść, choć trzeba pamiętać, że strata do miejsc premiowanych awansem jest o wiele większa niż nad miejscem oznaczającym degradację. Sześć wygranych na osiemnaście meczów to wynik, który w zasadzie nie pozostawia wątpliwości, jaka jest dziś „siła” zabrzan. 

- Gdybyśmy nie mówili o Górniku, klubie z tradycjami, nowym stadionem i 10-tysięczną frekwencją, drużynie, która spadła z ligi i wciąż ma w kadrze kilka „nazwisk”, to pewnie już dziś nie wymienialibyśmy zabrzan w gronie kandydatów do awansu. Mimo wszystko wciąż jest to drużyna, którą stać na wygranie 3-4 kolejnych meczów, co może diametralnie zmienić układ w tabeli. Zdaję jednak sobie sprawę, że to raczej forma życzeniowa. Tym bardziej, że Górnik nie wygrywa meczów seriami i nie wygrywa ważnych spotkań. Nie zabiera punktów nikomu z czołówki - mówi Krzysztof Bukalski, były kapitan Górnika.

Kurtyna milczenia
To prawda - patrząc na mecze drużyny Marcina Brosza z najlepszymi zespołami I ligi na obecnym etapie rozgrywek, najlepiej byłoby spuścić kurtynę milczenia. Bilans zabrzan jest katastrofalny!
Przed Górnikiem jest dziś w tabeli siedem drużyn. Z tego towarzystwa spadkowicz z ekstraklasy pokonał tylko... jednego rywala. To Pogoń Siedlce, która przegrała przy Roosevelta 0:2. Miało to miejsce już w czwartej kolejce, wtedy jeszcze Pogoń była w „ogonie” ligowej stawki. Pozostali rywale? Remisy w Chojnicach, Suwałkach i Katowicach, przegrane w Sosnowcu, Legnicy i Nowym Sączu... Sześć meczów i żadnej wygranej! Oczywiście, natychmiast pojawia się proste skojarzenie - skoro z tą szóstką Górnik grał na wyjazdach, to wiosną wszystkie zespoły będzie gościć na Roosevelta. Teoretycznie powinna być to wielka szansa, by odrabiać straty, ale...

„Nakręcili” Miedź
Pierwsza szansa, by wziąć rewanż była w niedzielę, kiedy do Zabrza przyjechała Miedź. Skończyło się wygraną gości 2:0. - Górnik nieco lepiej gra na własnym boisku niż na wyjazdach, ale szału nie ma. Dwie porażki, dwa remisy... Trudno więc uwierzyć, że wiosną będzie wszystko wygrywał. Tym bardziej, że stres rośnie. Oczekiwania są i będą duże, co słychać po reakcjach kibiców, a drużyna margines błędu wykorzystała już dawno - to jeszcze raz Bukalski.
Kamil Kosowski nie ogląda regularnie meczów pierwszej ligi, ale słysząc, że Górnik nie wygrywa z drużynami, które są przed nim w tabeli, mówi: - To zły sygnał, a jeżeli takich meczów jest siedem, to nie mówmy o przypadku. Kibicuję Marcinowi Broszowi, bo doskonale się znamy, ale widać, że drużyna ma problem. Wygrana z kimś silnym sprawia, że zabierasz mu punkty, czyli są to mecze o przysłowiowych „sześć” oczek. Poza tym nabierasz pewności siebie, wierzysz, że jesteś mocny. Jak można chcieć grać za pół roku z Legią i Lechem, skoro nie można dziś wygrać z Sandecją i Chojniczanką? Takie mecze są rodzajem papierka lakmusowego. Pokazują, kto faktycznie jest mocny. Dlatego tak ważna była konfrontacja z Miedzią. Mógł pozytywnie nakręcić cały klub na długie zimowe miesiące. I „nakręcił”, ale zespół trenera Tarasiewicza.

Tylko trzy gole
Wracając do bilansu z drużynami będącymi dziś przed Górnikiem, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. W siedmiu meczach – nie licząc konfrontacji z Siedlcami - drużyna Brosza strzeliła zaledwie... trzy gole! Po jednym w Katowicach, Chojnicach i Sosnowcu. I małe to pocieszenie dla Górnika, że w każdym z tych trzech przypadków prowadził 1:0. - Proszę spojrzeć na tabelę, jak inaczej wyglądałaby jej czołówka, gdyby w tych meczach drużyna potrafiła utrzymać prowadzenie. „Gdybaniem” do ligi się jednak nie wróci. Trzeba strzelać gole i wygrywać, a z tym drużyna ma ogromny problem. Te trzy gole nie pozostawiają złudzeń, że bardzo duży... - kończy Kamil Kosowski.

Górnik z zespołami będącymi wyżej w tabeli
1. 1:1 z Chojniczanką (w)
2. 1:1 z Katowicami (w)
3. 1:2 z Zagłębiem (w)
4. 0:1 i 0:2 z Miedzią (w) i (d)
5. 0:2 z Sandecją (w)
6. 0:0 z Wigrami (w)
7. 2:0 z Pogonią (d)
Bilans: 8 m. 1-3-4 5:9.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]