Forum
 

Mateusz Kuchta czeka na szansę w Górniku

- Wierzę, że doczekam się swojej szansy. Będę musiał ją wykorzystać – mówi 20-letni Mateusz Kuchta.
» Grzegorz Kasprzik czy Mateusz Kuchta? Walka o miejsce między słupkami Górnika nabiera rumieńców…
Mateusz Kuchta: - Tak, ale my nie zaprzątamy sobie tym głowy i robimy to, co do nas należy. Pewnie im bliżej będzie ligi, tym mocniej będziemy zastanawiać się, kto wybiegnie na pierwszy mecz w lidze. Na razie uważam to za niepotrzebne. Grzesiu jest bardzo doświadczonym bramkarzem i często w czasie treningów stara mi się coś podpowiedzieć. Chociaż… tak naprawdę działa to w dwie strony, bo patrząc z boku zawsze widzi się pewne rzeczy inaczej. Staramy się z Grześkiem dobrze współpracować, nie ma między nami niezdrowej rywalizacji. Wszystko jest w jak najlepszym porządku i mam nadzieję, że tak pozostanie już do końca.

» Po roku przerwy znów jest pan przy Roosevelta. Kamień z serca?
- Faktycznie, z zewnątrz pojawiały się głosy, że powinienem wrócić, ale tak naprawdę nigdy nie znalazł się dotąd trener, który chciałby na mnie w Górniku postawić. Z drugiej jednak strony – muszę też spojrzeć na siebie. Widocznie nie zasługiwałem na to, by ktoś mi zaufał.
Kiedyś wracałem z Brzeska, po półrocznym wypożyczeniu, mając spore nadzieje, że uda się w Zabrzu przebić. Nie udało się, dlatego tym bardziej jestem zadowolony z kroku, który wykonałem rok temu. Poszedłem do GKS-u Katowice, tam spędziłem sezon, sporo grałem, a teraz wracam. Z czystą głową, nowymi nadziejami i wiarą, że dostanę szansę, którą będę musiał wykorzystać.

» W GKS-ie – z powodzeniem – rywalizował pan z Rafałem Dobrolińskim, który wylądował w Cracovii. Zaskoczenie?
- (śmiech). Nie. „Dobo” jest bardzo dobrym bramkarzem. W czasie treningów prezentował się solidnie, podobnie jak w końcówce sezonu, gdy otrzymał szansę i wystąpił w trzech meczach, pomagając drużynie. Może więc inaczej: byłem o tyle zaskoczony tą Cracovią, że wcześniej ani trochę nie chwalił się, że ma jakiś „temat”. Widocznie wolał to przemilczeć, by była niespodzianka…Niedawno nawet ze sobą pisaliśmy, pogratulowałem mu, on sam mówi, że dobrze się prezentuje i liczy na miejsce w składzie.

» Pod względem stażu w I lidze, pan w szatni Górnika może należeć do czołowych postaci.
- Wiem, że ta liga jest bardzo ciężka. Mamy wszyscy tego świadomość, nikt nie musi nam o tym przypominać. Zdajemy sobie sprawę, że będzie trudno, szczególnie nam. Gdy drużyny będą przyjeżdżać na Górnika, z pięknym stadionem i tysiącami kibiców, podejrzewam, że chcąc nie chcąc ustawią się na kontrę. To nie będzie dla nas łatwa liga, przed nami wymagający sezon, dlatego musimy się jak najlepiej do niego przygotować.

» Perspektywa przyszłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Polsce to coś, co pana dodatkowo motywuje?
- Wiadomo, że gdzieś w głowie jest myśl, że za rok mistrzostwa. Ostatni sezon spędziłem w kadrze U-20 u trenera Stępińskiego. Wierzę, że teraz, jak najlepiej wykonując pracę i wskakując do bramki Górnika dam sygnał trenerowi Dornie, że jestem i można mi zaufać. Wiemy jednak, jaka jest rywalizacja. Nie można zapominać o „Drążku”, czyli Bartku Drągowskim, który poszedł z Jagiellonii do Fiorentiny i to on jest w reprezentacji nr 1. Życzę mu jak najlepiej, ale przez 12 miesięcy wszystko może się zdarzyć. Tli się nadzieja, że to Euro będzie dla mnie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online