Forum
 

Dziewięć najważniejszych meczów Górnika

Dokładnie za tydzień zabrzanie rozegrają jeden z najważniejszych meczów jakie pozostały jeszcze w tym sezonie.
1 kwietnia w piątek, godzinie 18.00 Górnik zacznie na Roosevelta mecz z Pogonią Szczecin. - Najważniejszy? Przecież my takich meczów zagramy jeszcze... dziewięć. Choć chciałbym żeby było ich nieco mniej. Choćby o jeden. Zmierzam do tego, by Górnik przed 37. kolejką był już pewny utrzymania – mówi trener Jan Żurek, który czekając na pierwsze zwycięstwo Górnika po jego kierunkiem w czasie świąt da piłkarzom tylko jeden dzień wolnego. 

Wolą trenować
- Na więcej po prostu nas nie stać. Wolna będzie niedziela, a w poniedziałek spotkamy się po południu. Chodzi o to, by piłkarze mieli czas wrócić z rodzinnych domów do Zabrza. Pamiętajmy, że gramy już w piątek, więc na wolny poniedziałek nie możemy sobie pozwolić. Tego dnia będą już trwały przygotowania do meczu z Pogonią. Życzenia złożymy sobie w sobotę po treningu. Sparing? Były różne pomysły, ale uznaliśmy, że lepiej popracować. Swój mecz grają rezerwy, gdzie kilku piłkarzy na pewno odeślemy. Poza tym pamiętajmy, że poza ekstraklasą wszystkie ligi grają. Nie byłoby łatwo znaleźć rywala na świąteczny termin - to jeszcze raz trener zabrzan, który wczoraj miał już na zajęciach do dyspozycji Radosława Sobolewskiego. Weteran Górnika kilka ostatnich dni spędził w szkole trenerskiej.

Grendel zdąży?
Przypomnijmy, że na zajęciach nie ma też trzech reprezentantów swoich krajów. Co ciekawe, z trójki Oss, Kallaste, Cerimagić, tylko drugi z nich regularnie wychodzi ostatnio na boisko. Oss jest rezerwowym, a Cerimagić w Bielsku-Białej wszedł na boisko z ławki. - Zawsze lepiej mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy, ale nie można się obrażać na powołania. To dla każdego klubu zaszczyt, kiedy ma w swoich szeregach kadrowiczów. Ważne, by wrócili zdrowi – mówi Żurek, który zapytany o Cerimagicia dodaje: - Obserwuję go od chwili pojawienia się w Zabrzu. Nigdy nie miałem wątpliwości, że ma ogromne indywidualne umiejętności i powinien dać Górnikowi więcej. W meczu z Podbeskidziem pokazał, że może nam w końcówce sezonu dać jakość w ofensywie. To ważne, bo nas obowiązuje zasada „wszystkie ręce na pokład”. Być może na mecze grupy spadkowej będzie do naszej dyspozycji Erik Grendel, lada dzień wyjdzie też na boisko Paweł Golański.

Znają specyfikę
W Zabrzu nie chcą spekulować na temat dyspozycji zespołu, wychodząc z założenia, że będąc bez wygranych i na ostatnim miejscu w tabeli, używanie nadmiaru słów i deklaracji może być źle odebrane, ale już nieoficjalnie można usłyszeć, że zespół prezentuje się zdecydowanie lepiej niż jeszcze dwa tygodnie temu.
Bardziej otwarcie mówią o tym piłkarze. - Trenerzy dostrzegli, co nam brakuje, więc poprawiamy na treningach to, co wcześniej szwankowało. Jak ktoś ma pomóc Górnikowi w trudnej sytuacji, to musi to być ktoś „stąd”. Nasi trenerzy znają specyfikę klubu i wiedzą, co jest potrzebne drużynie. Przecież oni tutaj grali, trenowali Górnika, żyją od lat sprawami tego klubu. Teraz lepiej biegamy, lepiej wyglądamy na boisku... Co jeszcze jest pozytywne? Choć wciąż nie wygrywamy, to wyniki tak się ułożyły, że od dwóch kolejek w zasadzie nikt z konkurencji nie powiększył nad nami przewagi – mówi Łukasz Madej. I od razu dodaje: - Co nie zmienia rzeczy najważniejszej. Jeżeli nie zaczniemy wygrywać, to inne wyniki nie będą miały żadnego znaczenia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online