Forum
 

Górnik pod ścianą, tylko Widzew był gorszy

- W tej chwili Górnik nie jest w aż tak fatalnej sytuacji. Nie jest oczywiście w wesołej, ale jest jeszcze dużo kolejek do końca – tak na ostatniej konferencji prasowej w roli trenera Górnika mówił zwolniony następnego dnia ze stanowiska trener Leszek Ojrzyński. O ile z drugą częścią jego opinii można się zgodzić, to z pierwszą...
- To był chyba urzędowy optymizm, bo nawet biorąc pod uwagę podział punktów po 30 kolejkach, Górnik od początku roku z każdą kolejką traci dystans. W zasadzie na Łazienkowskiej, gdzie przegraną trzeba było zakładać, skończył się margines błędu. Teraz zabrzanie muszą wygrywać i odrabiać straty. Powiem więcej, gdyby nie podział punktów, to myślę, że jedną nogą byliby już w pierwszej lidze – uważa Krzysztof Bukalski, były piłkarz i kapitan klubu z Roosevelta.
Trudno się z tą opinią nie zgodzić. Cztery mecze do rozegrania, cztery punkty straty do piętnastego Śląska i będącej miejsce wyżej Wisły. - W ostatnim tygodniu najlepsze wiadomości dla Górnika nadeszły we wtorek z... Gliwic i Kielc. Zabrzanie chyba trzymali kciuki za Piasta w meczu ze Śląskiem i remis w Kielcach. Rywale nie „odjechali”. Przede wszystkim jednak sami mają wygrywać. Jeżeli będą strzelać jednego gola na pięć meczów, to inne wyniki nie będą miały dla nich żadnego znaczenia – dodaje Adam Kompała, ostatni król strzelców w barwach zabrzan.
Wracając do obecnej sytuacji, zakładając, że Śląsk czy Wisła zdobędą w czterech meczach sześć punktów, co nierealne nie jest, Górnik musiałby ich zdobyć dziesięć, chcąc zacząć dodatkową rundę bez żadnych strat. To trzy wygrane i jeden remis... Czy takie wyniki są w obecnej sytuacji realne? Lechia i Pogoń w Zabrzu, Podbeskidzie i Korona na wyjeździe – to rywale Górnika w rundzie zasadniczej. - To wróżenie z fusów. Myślę, że po 30. kolejkach będą na miejscu spadkowym. Chodzi o to, by po podziale punktów nie mieć więcej niż trzech, maksymalnie czterech punktów straty przynajmniej do kilku drużyn. Jeżeli na dnie zostaną tylko dwie, to nie wróżę im powodzenia. Nikt nie będzie za nie „umierał”, odbierając punkty konkurentom – to jeszcze raz Bukalski.
Potwierdzeniem tezy, że bez podziału ligi i punktów zabrzanie mieliby już dziś iluzoryczne szanse na utrzymanie, niech będzie liczba 26 – taki był dorobek drużyny Henryka Kasperczaka wiosną 2009 roku po 26. kolejkach. To cztery punkty więcej niż Górnik ma dziś. Wtedy drużyna z ligi spadła.
Nie są dla zespołu Jana Żurka optymistyczne też inne liczby. Od kiedy wprowadzono obecny system rozgrywek – obowiązuje trzeci sezon - tylko jedna drużyna była gorsza na obecnym etapie rozgrywek niż 14-krotni mistrzowie Polski. To Widzew przed dwoma laty (17 pkt). Będący przed nim piłkarze Podbeskidzia mieli ich 23. Rok temu? Piętnasty Ruch miał aż 28 pkt, a ostatni Zawisza 26. Ostatni zespół w obu wypadkach spadł z ligi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online