Forum
 

Piotr Rocki o zimowych transferach Górnika

- Znam Pawła Golańskiego i myślę, że to jest realne wzmocnienie składu - mówi były piłkarz Górnika Zabrze.
» Widzi pan listę nowych graczy Górnika i...
Piotr Rocki: - Niewiele mogę powiedzieć, nim nie zobaczę ich na boisku. Znam Pawła Golańskiego i myślę, że to jest realne wzmocnienie składu. Tym bardziej, że akurat na prawej obronie Górnik nie ma zawodnika, który wyrasta ponad przeciętność. Matuszka kojarzę, ale kilka lat grał na zapleczu ekstraklasy. Nie wiem, co pokaże. Może natomiast dać jakość Steblecki, bo pamiętam chłopaka z Cracovii, gdzie robił różnicę. Obcokrajowcy? Nic o nich nie wiem.

» Gdzie pana zdaniem Górnik potrzebował wzmocnień?
- Tutaj nie szukałbym „dziury w całym”, transfery wydają się przemyślane. Boczni obrońcy byli potrzebni. O Golańskim mówiłem, a na lewej stronie wypadł z powodu kontuzji Rafał Kosznik. Słyszę, że w sparingach świetnie grał Mariusz Magiera. Może właśnie dlatego, że ma konkurenta w osobie Kallaste? Na pewno potrzebny był napastnik. Czy Kante okaże się „lekiem” na problemy Górnika? Tego nie wiem i mam wątpliwości, choć chciałbym się mylić. Bądźmy szczerzy - napastników, którzy zimą są do wzięcia za darmo, a dają gwarancję 8-10 goli w rundzie, w zasadzie nie ma. Sytuacja jest ciekawa, bo wiosną zobaczymy, czy lepszy jest reprezentant Estonii, czy były piłkarz trzeciej ligi hiszpańskiej. Wracając do strzelania goli, myślę, że niewiele się zmieni. Madej, Gergel, Kwiek, może Steblecki... Przede wszystkim na nich liczę. Nie skreślałbym też Skrzypczaka, bo jesienią zdobył sporo nowych doświadczeń. Żal byłoby teraz z niego rezygnować.

» Jakieś zagrożenia?
- Nie powiem nic nowego. Średniej klasy piłkarze, a tacy trafiają do polskiej ligi, zwykle potrzebują co najmniej pół roku, by poznać ligę zacząć grać „swoją” piłkę i dać drużynie jakość. To jest pewne zagrożenie dla Górnika, który być może wystawi na boisko 4-5 nowych graczy. Czyli połowę drużyny! Dużo. A Górnik czasu nie ma, goni rywali, kalendarz ma trudny, a musi wygrywać od początku roku. Obcokrajowcy grali w przeciętnych ligach, na niewielkich stadionach, przy mało licznej widowni. Dla nich mecz z Ruchem, na który przyjdzie 25000 ludzi, będzie czymś absolutnie wyjątkowym. Czy wytrzymają ciśnienie? Nie wiemy. Leszek Ojrzyński będzie miał na pewno kilka dylematów wybierając wyjściową jedenastkę. Nowi są potrzebni, ale pamiętajmy też, kto w grudniu pozwolił Górnikowi wyjść z wielkiego „dołka”. Często piłkarze drugiego planu, na których mało kto liczył. W perspektywie całego sezonu mogliby mieć problem utrzymać wysoki poziom, ale w pojedynczych meczach mogą być bardzo potrzebni.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online