Kwiek: Jestem zadowolony, że w Zabrzu mnie chciano

Aleksander Kwiek, doświadczony pomocnik uważa, że okres gry w drużynie z Roosevelta był najlepszym w jego karierze
» Jak to się stało, że w poniedziałek będzie pan mógł zagrać w barwach Górnika, a nie Zagłębia?
Aleksander Kwiek: - Pewnie dwa miesiące temu nie zakładałbym takiego scenariusza. W dobrym stylu wróciliśmy z Zagłębiem do ekstraklasy, regularnie grałem cały sezon, strzeliłem 9 goli i miałem 8 asyst. Myślę, że to całkiem przyzwoite statystyki jak na piłkarza drugiej linii. Po awansie Zagłębie złożyło mi propozycję nowego kontraktu, ale mnie nie satysfakcjonowała. I tyle, rozstaliśmy się w zgodzie. Potem? Kilka ofert było, ale chciałem grać w ekstraklasie.

» I zadzwonili z Zabrza...
- Tak, tydzień temu w niedzielę zadzwonił Krzysztof Maj i powiedział, że trener Leszek Ojrzyński widzi mnie w Górniku, a klub też jest na „tak”. W zasadzie nie miałem żadnych wątpliwości i od początku byłem przekonany, że dojdziemy do porozumienia.

» Żadnego zaskoczenia?
- Może trochę, bo druga linia Górnika wygląda nieźle. Tym bardziej jednak jestem zadowolony, że w Zabrzu mnie chciano.

» Coś się w Zabrzu zmieniło?
- W końcu kończy się budowa stadionu... Za „moich” czasów zaczęło się burzenie starych trybun. Każdy chciał wtedy doczekać gry na nowym obiekcie i wydawało się, że już tego nie doczekam. Teraz jest szansa. A cała reszta? Wielu tych samych ludzi wciąż w klubie pracuje. Atmosfera fajna, choć na pewno ostatnie porażki jakieś piętno zostawiły.

» Oglądał pan mecze zabrzan tylko w telewizji. Były jakieś przemyślenia?
- Takie jak chyba wszystkich. Tutaj grają naprawdę dobrzy piłkarze, którzy bez większego problemu powinni sobie radzić w lidze. Nie wiem... Trzeba być dłużej w środku, by powiedzieć coś mądrego. Kilka meczów Górnik grał całkiem dobrych, ale nie potrafił ich wygrać. Potem coś „siadło”. Na pewno potrzebna jest pierwsza wygrana. Im szybciej tym lepiej, oby już w meczu z Lubinem. Jak wrócimy na właściwe tory, to wierzę, że już na nich zostaniemy.

» Co może Górnikowi zaoferować Aleksander Kwiek?
- Zobaczymy! Kibice w Zabrzu dobrze mnie znają, w końcu trzy lata to sporo w życiorysie piłkarza. Był to chyba najlepszy okres w mojej karierze i chcę, by teraz było podobnie. Na początku zawsze jest pewna obawa, tym bardziej, kiedy nie spędziło się z zespołem okresu przygotowawczego. Ostatnio trenowałem indywidualnie, więc nie do końca wiedziałem w jakiej jestem dyspozycji na tle drużyny. Dlatego bardzo ważna była środowa „gierka”, która pokazała, że najgorzej nie jest. Trenuję z zespołem, mam takie same obciążenia jak inni... Nie wiem jaka będzie decyzja trenera, ale jestem gotowy, by już w poniedziałek wyjść na boisko i pomóc Górnikowi.

» Pytanie o to, kto najbardziej ucieszył się z pańskiego transferu jest chyba retoryczne...
- Zdecydowanie Adaś Danch. Z każdej strony słyszę, że teraz powinien odżyć. Nie wiem, czy wcześniej chodził ze spuszczoną głową, bo jak mnie ujrzał, to od razu buzia mu się roześmiała. I dobrze. Wiem jak ciężko żyje się z porażkami i na ostatnim miejscu w lidze. Człowiek chce, a nic nie wychodzi. Przychodzimy – mówię o nowych graczach – bez bagażu ostatnich niepowodzeń Górnika, może to też pomoże drużynie. Trzeba analizować porażki, ale skupiać się tylko nad tym, co przed nami.

» Dwa zdania o Zagłębiu Lubin?
- Solidna drużyna, która gra w składzie zbliżonym do tego, który awansował do ligi. Nowy jest tylko Vlasko, którego sprowadzono w moje miejsce, ale zdaje się, że on w Zabrzu nie zagra z powodu kontuzji. Są dobrze przygotowani i podbudowani wygraną z Lechem. Zagrali też świetną drugą połowę w Białymstoku, więc łatwo nie będzie. Walka, zaangażowanie, dyscyplina... To mocne strony Zagłębia.

» Michał Papadopulos miał grać w Zabrzu...
- Sam go do tego namawiałem, ale widać za słabo (śmiech). Został w Lubinie i gra dobrą piłkę. W Górniku jest za to Maciek Korzym. Podobny tym zawodnika.

» Ten transfer pewnie też pana ucieszył?
- Znamy się bardzo dobrze... Tak, chciałem jeszcze kiedyś zagrać z Maćkiem. To świetny napastnik i jestem przekonany, że da Górnikowi sporo. Na boisku i w szatni.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]